`

Słuchacz zapytał Gościa Radia ZET o Palestynę. Tak zareagował Bartoszewski

3 min. czytania
13.01.2025 10:21
Obserwuj nas na Google

- Ofiary są nie w Palestynie, tylko w Strefie Gazy, bo nie ma czegoś takiego jak Palestyna - powiedział w programie "Gość Radia ZET" wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski. W ten sposób polityk odpowiedział na pytanie o to "Co jest gorsze? Zgaszenie świec chanukowych przez europosła Brauna, czy mordowanie kobiet i dzieci w Palestynie przez Izrael?".

Władysław Teofil Bartoszewsk
fot. Radio ZET
  • Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski powiedział na antenie Radia ZET, że "nie ma czegoś takiego jak Palestyna"
  • - Był mandat palestyński, który został podzielony uchwałą ONZ w 1947 roku na część izraelską i palestyńską, ale to nie zostało zaakceptowane przez żadne państwo arabskie - wyjaśnił
  • Polityk powiedział też, że Auschwitz to jest miejsce święte dla Żydów, a nie dla ogólnych idei humanistycznych - w ten sposób odniósł się do gwarancji "wolnego i bezpiecznego udziału władz Izraela w obchodach rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz

Bartoszewski na antenie Radia ZET: Nie ma czegoś takiego jak Palestyna

Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski (PSL, Trzecia Droga) był gościem Bogdana Rymanowskiego w programie "Gość Radia ZET" w poniedziałek 13 stycznia. W trakcie programu padło pytanie od jednego ze słuchaczy: Co dla pana jest gorsze? Zgaszenie świec chanukowych przez europosła Brauna, czy mordowanie kobiet i dzieci w Palestynie przez Izrael?

Władysław Teofil Bartoszewski odpowiedział, że "jedno nie ma nic do drugiego". - Ofiary, nie w Palestynie tylko w Strefie Gazy, bo nie ma czegoś takiego jak Palestyna - powiedział. - Był mandat palestyński, który został podzielony uchwałą ONZ w 1947 roku na część izraelską i palestyńską, ale to nie zostało zaakceptowane przez żadne państwo arabskie i wybuchła wojna, którą Arabowie przegrali - wyjaśnił.

Bartoszewski: Auschwitz to miejsce święte dla Żydów, a nie idei humanistycznych

Kilka minut wcześniej padło pytanie o to "ile kobiet i dzieci musi zostać zamordowanych, aby polskim politykom nie przyszło do głowy, by do obozu w Auschwitz zapraszać człowieka ściganego za zbrodnie wojenne?". "Tylko proszę nie mówić, że to jest wyjątkowa sytuacja. Ta uroczystość ma nam przede wszystkim przypominać, że w cywilizowanym świecie nie ma miejsca dla zbrodniarzy wojennych" - dodał słuchacz, który zadał to pytanie. 

Redakcja poleca

- Nie. Ta uroczystość przypomina nam o tym, że naród żydowski był główną ofiarą Niemców w Europie. Zabito sześć milionów Żydów, a Niemcy mieli zamiar zabić wszystkich. Sytuacja Żydów była szczególna, bo Niemcy mieli i wykonywali plan, by zabić wszystkich Żydów. W związku z tym jest to zupełnie inna sytuacja i to jest miejsce święte dla Żydów, a nie dla ogólnych idei humanistycznych - odpowiedział Bartoszewski.

"Wolny i bezpieczny udział władz Izraela w obchodach rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz"

Przypomnijmy, że kontrowersje wokół ewentualnego przyjazdu premiera Izraela Benjamina Netanjahu do Polski, zaczęły się po tym, jak Donald Tusk oświadczył, że rząd   zapewni wolny i bezpieczny udział władzom Izraela w obchodach rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz i że żaden przedstawiciel izraelskich władz nie zostanie zatrzymany.

Przypomnijmy, że Międzynarodowy Trybunał Karny w listopadzie wydał nakaz aresztowania Netanjahu na wniosek głównego prokuratora MTK w związku z oskarżeniem o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy.

Źródło: Radio ZETfw

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET