`

"Słychać drżący ze strachu głos", "próbuje zgrywać twardziela". Burza po wystąpieniu Ziobry

3 min. czytania
05.12.2025 16:55
Obserwuj nas na Google

"Miękiszon ukryty pod orbanowskim parasolem próbuję zgrywać twardziela" ; "słychać drżący ze strachu głos" - tak politycy koalicji rządzącej skomentowali wystąpienie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w czasie konferencji prasowej PiS. Poseł połączył się na niej zdalnie i przekonywał, że zdecydował się zostać za granicą, ponieważ chce "stawić czoła i oprzeć się bezprawiu". 

Zbigniew Ziobro
fot. PAP/Albert Zawada, X.com

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki postawił Ziobro dla swojego powrotu do Polski.
  • Dlaczego politycy krytykują zdalne wystąpienie Ziobry.
  • Co planuje prokuratura w sprawie aresztowania Ziobry.

Zbigniew Ziobro połączył się z Nowogrodzką. Podał warunki dla swojego powrotu do Polski

W piątek Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało w swojej siedzibie konferencję, podczas której zdalnie wystąpił Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości połączył się za pomocą komunikatora internetowego i udzielił wystąpienia dotyczącego swojej sytuacji. Stwierdził, że wróci do Polski, gdy - w jego przekonaniu - sądy i prokuratura będą działać niezależnie od władzy.

Ziobro zapewnił również, że zawsze będzie stawał przed "niezależnym i niezawisłym sądem oraz legalnie działającą prokuraturą, ale nie przed prokuraturą i organami ścigania, których reguły gry bezprawnie określa i wypacza Donald Tusk, i jego zaufani ministrowie”. Jego wypowiedź jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych, również przez polityków koalicji rządzącej, którzy zarzucają posłowi tchórzostwo. 

Redakcja poleca

Politycy komentują wystąpienie Ziobry. "Kpi sobie pan z Polek i Polaków"

Europoseł KO Krzysztof Brejza zamieścił w piątek w sprawie Ziobry dwa wpisy. "Ziobro zdalnie »przyjechał« na Nowogrodzką. Mimo szopki na odległość słychać drżący ze strachu przed sprawiedliwością głos Ziobry" - stwierdził. W kolejnym wpisie Brejza pokazał ujęcie z posłem. "Miękiszon ukryty pod orbanowskim parasolem próbuję zgrywać twardziela, korzystając z oczekiwania na posiedzenie aresztowe sądu rumakuje w pisowskich mediach. To jedynie poza. Ta kra, na której płynie ten tchórz, topnieje coraz bardziej" - dodał. 

"Ziobro wychodzi z norki i stawia warunki. Co to ma być Zbyszku? Dalej kpi sobie pan z Polek I Polaków" - stwierdziła na platformie X Katarzyna Matusik-Lipiec z KO. 

Z kolei Tomasz Trela z Lewicy zapewnił Ziobrę, że "sprawiedliwość go dopadnie". "PiS zwołał konferencję prasową z udziałem Zbigniewa Ziobry, a Ziobro tchórz i połączył się zdalnie. Wiecznie pan nie będzie się ukrywał, sprawiedliwość pana dopadnie. Wcześniej niż pan myśli!" - napisał. 

"Dziwne oświadczenie Zbigniewa Ziobry? W kwietniu przyszłego roku wybory na Węgrzech. Orban może je przegrać, więc w oczy zajrzał strach, że trzeba będzie odpowiedzieć za swoje winy. Zawsze można wybrać Mińsk i to nie ten Mazowiecki" - ocenił Zdzisław Gawlik (KO).

Wiceministra edukacji narodowej Katarzyna Lubnauer stwierdziła, że "PiS lubi bohaterów zdalnych". "Był Premier z tabletu, a teraz jest Tchórz z ekranu" - czytamy w jej wpisie. 

Co dalej ze sprawą Ziobry?

Jeszcze w listopadzie do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa skierowano wniosek prokuratury o aresztowanie Ziobry na trzy miesiące. Posiedzenie sądu w tej sprawie ma się odbyć 22 grudnia. "W wyniku Systemu Losowego Przydziału Spraw sprawa została skierowana do referatu sędzi Agnieszki Prokopowicz” - poinformował PAP ten sąd w połowie listopada.

Z kolei 17 listopada prokuratura wystąpiła o unieważnienia paszportu oraz paszportu dyplomatycznego Ziobry. Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak przekazał niedługo później, że procedura unieważnienia paszportu Ziobry trwa. Z kolei szef MSZ Radosław Sikorski poiformował, że unieważnił jego paszport dyplomatyczny. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET