Sejm zdecydował ws. weta prezydenta. Posłowie zagłosowali

3 min. czytania
05.12.2025 15:04
Obserwuj nas na Google

W piątek Sejm zagłosował nad wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach. Posłowie nie odrzucili prezydenckiego weta, co oznacza, że ustawa o kryptoaktywach nie wchodzi w życie.

Sejm
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zagłosowali posłowie nad wetem Nawrockiego.
  • Dlaczego prezydent Nawrocki zawetował ustawę o kryptoaktywach.
  • Jakie zagrożenia wskazał premier Tusk w związku z rynkiem kryptowalut.

Jest decyzja Sejmu ws. prezydenckiego weta

W piątek po południu Sejm głosował nad wetem prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Posłowie nie odrzucili prezydenckiego weta, co oznacza, że ustawa o kryptoaktywach nie wchodzi w życie.

O zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów poinformowała w poniedziałek wieczorem Kancelaria Prezydenta. Jak uzasadniła, ustawa przewiduje możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptowalut jednym kliknięciem, a przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć. Według Nawrockiego przepisy tej ustawy "zagrażają wolnościom Polaków, ich majątkowi i stabilności państwa, a ta ustawa takie realne zagrożenia tworzy".

Dlaczego Nawrocki zawetował ustawę o kryptoaktywach?

Kolejnymi kwestiami przytoczonymi w komunikacie są brak przejrzystości w przyjętych rozwiązaniach i wysokość opłat nadzorczych. Oceniono, że zostały one ustalone na poziomie, który uniemożliwi rozwój małym firmom i startupom, a faworyzować będzie zagraniczne korporacje i banki.

Redakcja poleca

Jak zaznaczył w komunikacie na X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, "prezydent korzysta z konstytucyjnej prerogatywy weta tylko wtedy, kiedy przepisy zagrażają wolnościom Polaków, ich majątkowi i stabilności państwa, a ta ustawa takie realne zagrożenia tworzy".

Dzień po informacji o zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów do decyzji tej odniósł się premier  Donald Tusk. "Powiedzieć, że weto prezydenta w sprawie kryptowalut jest dwuznaczne, to nic nie powiedzieć. W tle wielkie pieniądze, afery i śledztwa, tajemnicze zaginięcie »króla kryptowalut«, wspieranie kampanii radykalnej prawicy z udziałem prezydentów Dudy i Nawrockiego. Źle to wygląda" - czytamy we wpisie szefa rządu na X.

Utajnione wystąpienie Tuska. Wiadomo, o czym mówił premier

W piątek podczas utajnionej części obrad sejmowych premier Donald Tusk przedstawił informację ws. bezpieczeństwa państwa. Mówił o "kryptoaferze i rosyjskim w niej śladzie".

Jednocześnie poprosił posłów o odrzucenie weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o kryptoaktywach. Argumentował, że ustawa ta daje państwu narzędzia do kontrolowania tej części rynku kryptowalut, która jest infiltrowana przez podmioty rosyjskie i białoruskie. Jak dodał, mowa jest o kilkuset takich podmiotach, które są zarejestrowane w izbie skarbowej w Katowicach.

Redakcja poleca

Według premiera nie ulega wątpliwości, że rynek kryptowalut jest bardzo podatny na możliwości wykorzystania różnych narzędzi przez służby, obce wywiady i mafie. Podkreślił, że problem polega na tym, żeby państwo dostało narzędzia prawne do tego, żeby nie było bezradne, a klienci, którzy często padają ofiarą nadużyć i oszustw, mogli w takiej sytuacji liczyć na państwo.

Tusk wskazuje na firmę powiązaną z rosyjskimi interesami

Zdaniem Tuska część posłów opozycji chce "zakrzyczeć" problem. Podkreślił, że to nie slogany i polityka, tylko sytuacja, w której chodzi o wiodącą firmę na rynku, z kapitałem, który umożliwił jej przetrwanie w czasie pandemii, przez rosyjskie pieniądze i rosyjską mafię. Premier podał nazwę tej firmy na tajnej części obrad Sejmu.

Zwracając się do posłów PiS, mówił, że jest to firma, która "czuje się tutaj jak panowie na salonach prawicy". - Czy do was dociera to, że firma, gdzie w tle są zaginieni ludzie, pranie brudnych pieniędzy, rosyjskie wpływy, rosyjska kasa, że ta firma jest równocześnie sponsorem działań, którymi zainteresowani są i obecni najwyżsi funkcjonariusze partyjni i liderzy opinii publicznej z prawej strony. To nie jest wymysł, przecież wiecie o tym dobrze i teraz jest pytanie, dlaczego mamy weto prezydenta. Przecież to jest kluczowe z punktu widzenia interesów państwa - powiedział szef rządu.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET