Sterczewski odpowiada na karę od Koalicji Obywatelskiej. "Mam na to korespondencję"
Zgłaszałem władzom swojego klubu, że nie będzie mnie na posiedzeniach Sejmu we wrześniu. Mam na to korespondencję, tłumaczyłem swoje przyczyny nieobecności. Nie zostało to uznane w klubie - powiedział w rozmowie z Beatą Lubecką poseł KO Franciszek Sterczewski, który został ukarany przez władze swojego ugrupowania za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniach Sejmu. Uczestnik Global Sumud Flotilla pokazał wniosek o urlop, który przed wyjazdem skierował do wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były przyczyny ukarania Franciszka Sterczewskiego przez KO.
- Co powiedział Sterczewski o misji humanitarnej i sytuacji w Gazie.
- Jak Sterczewski ocenia postawę MSZ wobec działań Izraela.
Sterczewski ukarany przez KO, jest odpowiedź
Franciszek Sterczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej oraz uczestnik Global Sumud Flotilla, był w czwartek gościem Beaty Lubeckiej w programie "Trzy pytania na koniec dnia". Polityk odniósł się do otrzymanej od władz ugrupowania kary finansowej za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniach Sejmu. Chodzi o dni, w których brał udział w misji humanitarnej.
- Zgłaszałem władzom swojego klubu, że nie będzie mnie na posiedzeniach Sejmu we wrześniu. Mam na to korespondencję, tłumaczyłem swoje przyczyny nieobecności. Nie zostało to uznane w klubie - powiedział poseł. Na dowód przekazał Radiu ZET wniosek urlopowy. Jak możemy zobaczyć, zgody w tej sprawie nie wyraził przewodniczący klubu parlamentarnego KO, Zbigniew Konwiński.
wniosek urlopowy
Sterczewski przyznał, że nie zapoznał się jeszcze z uzasadnieniem decyzji KO. - Dostaję czasem te kary, bo wyłamuję się z dyscypliny klubowej. Nie płacę kar, bo odpowiadam przed moimi wyborcami, a nie przed klubem, który nie zawsze ma rację - dodał.
Pytany o udział w misji podkreślił, że "popłynąłby jeszcze raz". - Bo całe te 6 tygodni, każdą minutę poświęciłem na to, żeby zwracać uwagę na Gazę. Jak ten czas spędzili inni politycy, to pozostawiam to jako pytanie otwarte - mówił.
"Na własnej skórze się przekonaliśmy, że Izrael jest państwem barbarzyńskim i terrorystycznym"
Poseł KO odniósł się także do postawy resortu spraw zagranicznych wobec działań Izraela. - Ja nie oczekuję od MSZ innego traktowania nas, mnie, uczestników flotylli. Ja oczekuję innego traktowania przez MSZ ludobójstwa, wobec tego co dzieję się w Gazie. Polski rząd potrafi reagować na to, co dzieje się w Ukrainie, ale jak podobne rzeczy, naruszenia czy łamanie prawa międzynarodowego, czy jawne ludobójstwo, śmierć około 70 tys. ludzi w wykonaniu Izraela, to już nie - zaznaczył.
- Jeżeli Radosław Sikorski w ONZ domaga się odpowiedzialności od Rosji za atak dronów i ta sama osoba, ten sam Radek Sikorski bagatelizuje atak dronów w wykonaniu Izraela, no to jest polityka ślepa na jedno oko - ocenił Sterczewski.
Ponownie zwrócił uwagę, w jakich warunkach więzieni są przez Izrael Palestyńczycy. - Nas sympatycznie nie traktowano, starano się nas zastraszyć, ale zwracamy uwagę, że w tym samym miejscu, w tym samym czasie Palestyńczyków traktują dużo gorzej - powiedział Sterczewski, który wraz z innymi uczestnikami flotylli przebywał w ośrodku penitencjarnym. - Są tam łamane prawa człowieka, ponad 11 tysięcy osób trafia do tych aresztów, do tych więzień. Najgorszych, jakie można sobie wyobrazić. Bez sądu, bez możliwości adwokata - dodał.
- Na własnej skórze się przekonaliśmy, że Izrael jest państwem barbarzyńskim i terrorystycznym w takim samym stopniu jak Rosja, dlatego powinien być tak samo szorstko traktowany - podsumował.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET