`

Sterczewski odpowiada na karę od Koalicji Obywatelskiej. "Mam na to korespondencję"

3 min. czytania
09.10.2025 13:59
Obserwuj nas na Google

Zgłaszałem władzom swojego klubu, że nie będzie mnie na posiedzeniach Sejmu we wrześniu. Mam na to korespondencję, tłumaczyłem swoje przyczyny nieobecności. Nie zostało to uznane w klubie - powiedział w rozmowie z Beatą Lubecką poseł KO Franciszek Sterczewski, który został ukarany przez władze swojego ugrupowania za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniach Sejmu. Uczestnik Global Sumud Flotilla pokazał wniosek o urlop, który przed wyjazdem skierował do wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego. 

Franciszek Sterczewski
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny ukarania Franciszka Sterczewskiego przez KO.
  • Co powiedział Sterczewski o misji humanitarnej i sytuacji w Gazie.
  • Jak Sterczewski ocenia postawę MSZ wobec działań Izraela.

Sterczewski ukarany przez KO, jest odpowiedź

Franciszek Sterczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej oraz uczestnik Global Sumud Flotilla, był w czwartek gościem Beaty Lubeckiej w programie "Trzy pytania na koniec dnia". Polityk odniósł się do otrzymanej od władz ugrupowania kary  finansowej za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniach Sejmu. Chodzi o dni, w których brał udział w misji humanitarnej. 

- Zgłaszałem władzom swojego klubu, że nie będzie mnie na posiedzeniach Sejmu we wrześniu. Mam na to korespondencję, tłumaczyłem swoje przyczyny nieobecności. Nie zostało to uznane w klubie - powiedział poseł. Na dowód przekazał Radiu ZET wniosek urlopowy. Jak możemy zobaczyć, zgody w tej sprawie nie wyraził przewodniczący klubu parlamentarnego KO, Zbigniew Konwiński. 

wniosek urlopowy
Fot. Franciszek Sterczewski
wniosek urlopowy

Sterczewski przyznał, że nie zapoznał się jeszcze z uzasadnieniem decyzji KO. - Dostaję czasem te kary, bo wyłamuję się z dyscypliny klubowej. Nie płacę kar, bo odpowiadam przed moimi wyborcami, a nie przed klubem, który nie zawsze ma rację - dodał.

 

Pytany o udział w misji podkreślił, że "popłynąłby jeszcze raz". - Bo całe te 6 tygodni, każdą minutę poświęciłem na to, żeby zwracać uwagę na Gazę. Jak ten czas spędzili inni politycy, to pozostawiam to jako pytanie otwarte - mówił. 

Redakcja poleca

"Na własnej skórze się przekonaliśmy, że Izrael jest państwem barbarzyńskim i terrorystycznym"

Poseł KO odniósł się także do postawy resortu spraw zagranicznych wobec działań Izraela. - Ja nie oczekuję od MSZ innego traktowania nas, mnie, uczestników flotylli. Ja oczekuję innego traktowania przez MSZ ludobójstwa, wobec tego co dzieję się w Gazie. Polski rząd potrafi reagować na to, co dzieje się w Ukrainie, ale jak podobne rzeczy, naruszenia czy łamanie prawa międzynarodowego, czy jawne ludobójstwo, śmierć około 70 tys. ludzi w wykonaniu Izraela, to już nie - zaznaczył. 

- Jeżeli Radosław Sikorski w ONZ domaga się odpowiedzialności od Rosji za atak dronów i ta sama osoba, ten sam Radek Sikorski bagatelizuje atak dronów w wykonaniu Izraela, no to jest polityka ślepa na jedno oko - ocenił Sterczewski. 

Ponownie zwrócił uwagę, w jakich warunkach więzieni są przez Izrael Palestyńczycy. - Nas sympatycznie nie traktowano, starano się nas zastraszyć, ale zwracamy uwagę, że w tym samym miejscu, w tym samym czasie Palestyńczyków traktują dużo gorzej - powiedział Sterczewski, który wraz z innymi uczestnikami flotylli przebywał w ośrodku penitencjarnym. - Są tam łamane prawa człowieka, ponad 11 tysięcy osób trafia do tych aresztów, do tych więzień. Najgorszych, jakie można sobie wyobrazić. Bez sądu, bez możliwości adwokata - dodał. 

- Na własnej skórze się przekonaliśmy, że Izrael jest państwem barbarzyńskim i terrorystycznym w takim samym stopniu jak Rosja, dlatego powinien być tak samo szorstko traktowany - podsumował. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET