`

Szykują się zmiany w rządzie? Ten koalicjant chce stanowisk w ministerstwach

2 min. czytania
05.05.2026 14:23
Obserwuj nas na Google

Rozłam w Polsce 2050 doczekał się politycznego finału przy negocjacyjnym stole. Przedstawiciele klubu Centrum potwierdzają, że trwają rozmowy o przejęciu odpowiedzialności za konkretne obszary w ministerstwach. Czy to oznacza, że czekają nas zmiany w rządzie Donalda Tuska?

Posiedzenie rządu
fot. Pawel Wodzynski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak klub Centrum zamierza zdobyć rządowe stanowiska.
  • Dlaczego negocjacje w koalicji rządzącej wymagają ciszy.
  • Co mówi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o strukturze rządu.
  • Które osoby z Centrum mają startować z list KO.

Centrum stara się o „rządowe stołki". „Jestem dobrej myśli"

W koalicji rządzącej trwają negocjacje, które coraz poważniej sugerują zbliżające się zmiany w rządzie, ale i parlamencie. To za sprawą klubu Centrum, który chce pozyskać rządowe stanowiska - wiceministrów, ale i wicemarszałków Sejmu i Senatu - dla przedstawicieli swojego ugrupowania. Sprawa jest pokłosiem rozłamu w Polsce 2050 i rodzi pytania o możliwe napięcia w koalicji rządzącej.

Paulina Hennig-Kloska powiedziała, że „takie decyzje mają swój kalendarz". - Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że ekipa Centrum w rządzie niebawem się powiększy. Ustalenia wiążące z premierem i słowo premiera są dla mnie wystarczające. Liczymy, że rozmowy, które prowadzimy, dojdą do finału - mówiła. 

Wkrótce poznamy nazwiska?

Senator z ramienia Centrum Grzegorz Fedorowicz powiedział z kolei, że „negocjacje lubią ciszę". - Przedstawiciele Centrum rozmawiają z największym koalicjantem o tym, że chcielibyśmy wziąć odpowiedzialność za określone obszary. Toczą się takie dyskusje - przekazał. 

Redakcja poleca

- Nie chcę nic mówić, bo decyzje jeszcze nie zapadły. Nie chcemy też robić tego w obliczu mediów, przed kamerami czy przy mikrofonach, ponieważ tak jak powiedziałem, rozmawiamy i nie chcemy stawiać niczego na ostrzu noża, chybotać tą koalicyjną łódką, chcemy współpracować. A mówienie o takich rzeczach w sposób publiczny powoduje, że te negocjacje robią się trochę niepoważne. Myślę, że poznamy nazwiska osób z Centrum, które wezmą odpowiedzialność za określone obszary, ale to za chwilę - stwierdził. 

Pełczyńska-Nałęcz: To decyzja premiera, który obiecywał mały rząd

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz we wtorkowym programie „Gość Radia ZET" powiedziała, że to „nie jest jej sprawa". - To  jest decyzja pana premiera, który oczywiście obiecywał, że rząd będzie mniejszy, a nie bardzo duży - stwierdziła szefowa Polski 2050. 

Ministra funduszy i polityki regionalnej stwierdziła też, że posłowie Centrum są „dogadani" w sprawie startu w wyborach z list Koalicji Obywatelskiej. - Jest umowa, że określone osoby z tego klubu idą na jednej liście z KO. To jest dziś mała PO bis w tej koalicji - oceniła. Jej słowa spotkały się z ostrą krytyką ze strony liderów Centrum. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET