Jakie wykształcenie ma Szymon Hołownia? Polityk o sobie: „Skromny maturzysta”
Jakie wykształcenie ma Szymon Hołownia? Politykom Prawa i Sprawiedliwości zdarza się wypominać marszałkowi Sejmu i liderowi Polski 2050 jego ścieżkę edukacyjną. Wyjaśniamy, czy Hołownia zdał maturę oraz czy ukończył studia.
Wykształcenie Szymona Hołowni pozostaje tematem wielu dyskusji – również tych na poziomie politycznym. W niedawnych wypowiedziach sam lider Polski 2050 i marszałek Sejmu żartobliwie nazwał samego siebie „maturzystą rotacyjnym” oraz „skromnym maturzystą”. Przybliżamy ścieżkę edukacyjną, przez którą przeszedł Hołownia.
Jakie wykształcenie ma Szymon Hołownia? Matura, studia
Szymon Hołownia ukończył liceum, zdając maturę w Społecznym Liceum Ogólnokształcącym Społecznego Towarzystwa Oświatowego w rodzinnym Białymstoku (obecnie szkoła funkcjonuje jako I Społeczne Liceum Ogólnokształcące „Fabryczna 10”). Przez pięć lat studiował psychologię w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej (obecnie Uniwersytet SWPS). Nie złożył jednak pracy dyplomowej i nie uzyskał tytułu magistra, co oznacza, że nie posiada wykształcenia wyższego.
Do sprawy co jakiś czas wracają posłowie Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Elżbieta Witek, która powiedziała w Telewizji Republika: - Człowiek, który — przepraszam — zdał maturę, nie skończył studiów prawniczych, wychodzi na konferencję prasową albo w Sejmie i tłumaczy obywatelom zawiłości prawa. Ja bym się nigdy czegoś takiego nie podjęła, nie będąc prawnikiem, bo to świadczy o tym, że ktoś ma bardzo wysoko ustawione ego. Zero tam jest samokrytyki.
Zobacz także: Kaczyński uderza w Hołownię: Kompletny amator. Zapowiada "działania procesowe"
Szymon Hołownia – wykształcenie i...zakon
Szymon Hołownia nie jest pierwszym marszałkiem Sejmu bez wykształcenia wyższego – jak zauważa portal TVN24, wykształcenie średnie miał również Marek Kuchciński (PiS), który pełnił rolę marszałka w latach 2015-2019.
Co więcej – Hołownia zastanawiał się też nad powołaniem zakonnym. W nowicjacie dominikanów był aż dwa razy. Portal gazetaprawna.pl dotarł do fragmentu książki „Kościół dla średniozaawansowanych”, w której Szymon Hołownia wspominał: „Gdy w 1995 roku pierwszy raz szedłem do zakonu, wydawało mi się, że o szczęściu wiem wszystko. I że idę tam właśnie po to, by je sobie wziąć. Myślałem, że Pan Bóg też będzie szczęśliwy, że ma takiego fajnego księdza”. Pierwszy raz z zakonu wystąpił ze względu na poważną chorobę; drugi – gdy podjął decyzję, że to nie jego ścieżka życiowa.
Źródło: Radio ZET/gazetaprawna.pl/onet.pl/tvn24.pl/natemat.pl/Telewizja Republika
- Kierunki lekarskie uruchomione za czasów ministra Czarnka do zamknięcia?
- Nowość dla studentów z Poznania. "Pierwszy tego typu projekt w skali kraju"
- "Pierwsza Dama i nowy prezydent". Lawina komentarzy pod zdjęciem Hołowni z żoną
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET