Tak Nawrocki chce walczyć o reparacje. Rzecznik prezydenta ujawnia szczegóły
Karol Nawrocki na spotkaniu z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem 16 września w Berlinie będzie się dopominał o reparacje wojenne - mówił w Studiu PAP rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że chodzi o zwrot dóbr kultury i wypłatę odszkodowań.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak prezydent Karol Nawrocki planuje domagać się reparacji od Niemiec.
- Dlaczego oświadczenie rządu PRL z 1953 roku jest kwestionowane przez część polskich polityków.
- Co zawiera raport parlamentarny z 2022 roku dotyczący odszkodowań dla Polski
Rzecznik Nawrockiego: prezydent będzie domagał się reparacji
Rafał Leśkiewicz w Studiu PAP pytany o to, czy Karol Nawrocki podczas planowanej wizyty w Berlinie i spotkania z Frankiem-Walterm Steinmeierem będzie domagał się reparacji wojennych od Niemiec, odpowiedział, że "prezydent na pewno będzie o tym mówił". - Dbając o interes Polski i Polaków, będzie się dopominał o reparacje - zapewnił rzecznik głowy państwa. Jak dodał, "trudno jest przejść do porządku dziennego nad wyrzeczeniem się reparacji ze strony rządzących".
Pytany, jakie konkretne działania w tej sprawie zamierza podjąć prezydent, Leśkiewicz podkreślił, że "przede wszystkim konkretnym działaniem jest upominanie się na polu polityki międzynarodowej i twarde mówienie o tym, że Niemcy są winni Polsce odszkodowanie za straty wojenne na ponad 6 bilionów złotych". Jak mówił, nie można przejść do porządku dziennego nad ustaleniami, które zapadły podczas konferencji pokojowej w Poczdamie w 1945 r. "domykającej proces zakończenia II wojny światowej i nowego ładu europejskiego", a także nad ustaleniami, w ramach których rząd komunistycznej Polski "działając pod dyktatem ZSRR pozornie wyrzekł się odszkodowań".
Chodzi o oświadczenie rządu PRL Bolesława Bieruta z sierpnia 1953 r., o zrzeczeniu się reparacji wojennych od NRD, na co powołuje się strona niemiecka. Jak ocenił Leśkiewicz, w rozmowach z niemieckimi partnerami należy powoływać się na konkretne wyliczenia, przygotowane przez historyków, ekonomistów, demografów i szukać rozwiązań prawnych w celu skutecznego domagania się reparacji. Przekonywał, że dla Polaków ta sprawa nigdy nie została zamknięta. - Trzeba cały czas ten temat podnosić na forum polityki międzynarodowej, szukać rozwiązań prawnych. Nie można od razu powiedzieć »nie ma takiej możliwości« [...] - stwierdził.
- Mówimy tutaj przede wszystkim o zwrocie dóbr kultury i wypłacie odszkodowań, które na pewno będą dużym wsparciem dla polskiej gospodarki - precyzował. Jak zauważył, skoro Niemcy były w stanie "przez dziesięciolecia wypłacać Namibii" pieniądze za dokonane tam przez nich ludobójstwo, to w ten sam sposób powinny wypłacić reparacje Polsce. - Na pewno będzie to proces trwający wiele lat, w ogóle sam proces dojścia do tego, żeby Niemcy się zgodziły na wypłatę reparacji, ale to powinno się faktycznie, fizycznie rozpocząć i myślę, że prezydent Nawrocki przede wszystkim o tym będzie z niemieckimi partnerami rozmawiał podczas najbliższej wizyty - powiedział Leśkiewicz.
Co z reparacjami od Niemiec? Tak działały rząd PiS i obecnej koalicji
W czasie rządów PiS powstał parlamentarny zespół, który w opublikowanym we wrześniu 2022 r. raporcie oszacował wysokość odszkodowań należnych Polsce od Niemiec za szkody wyrządzone w czasie II wojny światowej na 6 bln 220 mld 609 mln zł. Następnie ówczesny minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau podpisał notę dyplomatyczną do strony niemieckiej, dotyczącą odszkodowań wojennych. Strona niemiecka w odpowiedzi uznała sprawę reparacji i odszkodowań za straty wojenne za zamkniętą.
Premier Donald Tusk w lutym 2024 r. pytany w Berlinie o sprawę odszkodowań od Niemiec mówił, iż kwestia moralnego i finansowego zadośćuczynienia nigdy nie została zrealizowana. Podkreślał, że jego zdaniem "Niemcy mają tutaj coś do zrobienia", ale nie chce z tej sprawy uczynić frontu wzajemnej niechęci. Również w lutym 2024 r. obecny wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że Niemcy przyznają, iż mają dług moralny wobec Polski. - Zabiegamy o to, żeby to poczucie winy znalazło swój materialny wyraz - zapewniał.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET