"Teatrzyk", "niewybredny atak". Ziobro odpowiada komisji ds. Pegasusa

2 min. czytania
08.10.2025 14:02
Obserwuj nas na Google

Były Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro ostro zareagował na złożone w środę zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z zakupem systemu inwigilacyjnego Pegasus. Ziobro nazwał działania sejmowej komisji śledczej politycznym "teatrzykiem" i "niewybrednym atakiem", jednocześnie deklarując, że niczego nie żałuje i w obliczu grożącej mu kary - jak twierdzi komisja, nawet 100 lat więzienia - ponownie podjąłby te same decyzje.

Zbigniew Ziobro
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Zbigniew Ziobro odniósł się do zarzutów komisji ds. Pegasusa.
  • Co Zbigniew Ziobro sądzi o działaniach komisji jako 'politycznym teatrzyku'.
  • Dlaczego Zbigniew Ziobro nie żałuje swoich działań z czasów rządów PiS.
  • Które zarzuty zostały zawarte w zawiadomieniu przeciwko Ziobrze.

Ziobro odpowiada komisji śledczej ds. Pegasusa

Zbigniew Ziobro zdecydował się odpowiedzieć na działania sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Przypomnijmy, że w środę złożone zostało zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w związku ze sprawą zakupu systemu do inwigilacji. 

- Życzę im zdrowia, ale przede wszystkim, żeby stanęli przed obliczem niezawisłego sądu - skomentował Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości mówił też o politycznym "teatrzyku" i nazywa działania komisji niewybrednym atakiem - Nie tylko na mnie, ale też na osoby, które działały w interesie państwa - stwierdził. 

Ziobro: Niczego nie żałuję

Jednocześnie polityk zapewnia, że nie żałuje swoich działań z czasów, gdy Prawo i Sprawiedliwość było u władzy. Deklaruje, że dziś ponownie odegrałby taką rolę jak wtedy, mimo że - zdaniem komisji śledczej - może mu grozić kara od 15 do nawet 100 lat więzienia. 

W złożonym do prokuratury zawiadomieniu znalazło się kilka zarzutów pod adresem Zbigniewa Ziobry. Przewodnicząca komisji ds. Pegasusa Magdalena Sroka stwierdziła, że "ponosił on pełną odpowiedzialność za wydatkowanie środków z Funduszu Sprawiedliwości". - I to on nie dopełnił ciążących na nim obowiązków - powiedziała. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET