Ziobro odpowiada na ruch komisji śledczej. "Polityczne harakiri"

2 min. czytania
08.10.2025 13:22
Obserwuj nas na Google

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ostro skomentował zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, które komisja śledcza ds. Pegasusa skierowała przeciwko niemu do prokuratury. W jego ocenie działania komisji to element politycznego "teatrzyku” inspirowanego przez Donalda Tuska.

fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty komisja do spraw Pegasusa skierowała do prokuratury.
  • Dlaczego Zbigniew Ziobro uważa działania komisji za polityczne harakiri.
  • Co Zbigniew Ziobro mówi o roli Donalda Tuska w działaniach komisji.
  • Jaką rolę przypisuje sobie Zbigniew Ziobro w zakupie oprogramowania Pegasus.

Komisja ds. Pegasusa zawiadamia prokuraturę. Ziobro: "Polityczne harakiri"

Komisja śledcza do spraw afery Pegasusa złożyła w środę zawiadomienie do prokuratury dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego ministra sprawiedliwości. Sam Zbigniew Ziobro uznał ten krok za element gry politycznej.

- Politycznym harakiri nazwałbym ostatnie działania komisji do spraw Pegasusa, w tym złożenie zawiadomienia do prokuratury przeciwko byłemu ministrowi sprawiedliwości - powiedział Ziobro.

- Dlatego że zdecydowali się na użycie przymusu państwowego w sposób bezprawny i starali się odegrać taką agitkę polityczną pod pretekstem rzekomych przesłuchań, jakim byłem poddany na tej pseudokomisji. No i chyba nie wyszło im to na zdrowie polityczne - dodał.

Redakcja poleca

Zbigniew Ziobro o Donaldzie Tusku: "Złość musiała się na nich wylać"

Były minister stwierdził, że za działaniami komisji stoją emocje premiera. - Nie ulega wątpliwości, że złość Donalda Tuska musiała się na nich wylać. Bardzo gromka i taka skłaniająca ich do kolejnych działań. Stąd myślę, że dzisiaj ten teatrzyk pod Ministerstwem Sprawiedliwości - mówił Zbigniew Ziobro.

Jak dodał, komisja miała jedynie pretekst do medialnej akcji. - To wymuszone spotkanie było okazją, by Polacy dowiedzieli się kilku nowych szczegółów na temat wielkich afer korupcyjnych, łapówkarskich ludzi z najbliższego otoczenia Donalda Tuska - podkreślił.

Ziobro: "Komisja prowadzi bezpodstawny atak"

Działania komisji były, zdaniem Ziobry, "niewybrednym i bezpodstawnym atakiem”. Polityk Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że zakup oprogramowania Pegasus był decyzją służb, a nie jego resortu. - Ja jako minister sprawiedliwości rzeczywiście odegrałem istotną rolę, motywując polskie służby, by zechciały ten sprzęt nabyć - tłumaczył.

- Jak się dowiedziałem w czasie przesłuchania, wcześniej już trwały dyskusje między szefami poszczególnych służb. Świetnie, że później te służby sprzęt nabyły. Wbrew narracji tej pseudokomisji, nie kupowałem tego sprzętu, choć chętnie bym go kupił, gdyby była taka konieczność. Zrobiłbym to bez wahania - dodał Zbigniew Ziobro.

Afera Pegasusa. Rola Ziobry i działania komisji

Komisja śledcza bada, kto odpowiadał za zakup i wykorzystanie systemu Pegasus w czasie, gdy Zbigniew Ziobro kierował Ministerstwem Sprawiedliwości. Oprogramowanie było używane m.in. przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Komisja zapowiedziała kontynuację przesłuchań oraz analizę finansowania zakupu ze środków publicznych.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET