„To będzie Bitwa o Anglię”. Gorąco wokół przedterminowych wyborów w Krakowie
Przedterminowe wybory prezydenckie w Krakowie zapowiadają się jako jedna z najbardziej zaciętych i nieprzewidywalnych batalii politycznych ostatnich lat. Choć premier Donald Tusk ogłosił już nazwisko komisarza miasta, główne obozy polityczne wciąż kalkulują, jak ugrać najwięcej dla swoich szyldów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie emocje towarzyszą przedterminowym wyborom w Krakowie.
- Dlaczego Lewica jest przeciwna wspólnemu kandydatowi koalicji.
- Co Konfederacja planuje w kwestii kandydatury na prezydenta Krakowa.
- Które ugrupowanie może zaprezentować kandydata na prezydenta wkrótce.
Wybory w Krakowie. Wspólny kandydat koalicji możliwy?
Polityczne emocje wokół przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie narastają z każdym dniem. Na chwilę obecną nie wiemy zbyt wiele - pewne jest, że głosowanie odbędzie się „późnym latem". Taką informacją podzielił się bowiem premier Donald Tusk, gdy poinformował, że Stanisław Kracik będzie pełnił funkcję krakowskiego komisarza.
Rodzą się również pytania o to, kto będzie ubiegał się o fotel prezydenta Krakowa. Andrzej Szejna z Lewicy twierdzi, że jego ugrupowanie może przedstawić nazwisko swojego kandydata na początku przyszłego tygodnia. - Ja nie czuję się w żaden sposób uprawniony do tego, żeby tę osobę ogłaszać - powiedział.
- Jedno mogę państwu powiedzieć, na pewno będzie to osoba, która poważnie zawalczy o drugą turę wyborów prezydenckich w Krakowie - dodał. Były wiceminister spraw wewnętrznych podczas rozmowy z dziennikarzami wyjaśnił też, dlaczego Lewica jest przeciwna wystawieniu wspólnego kandydata całej koalicji.
- Wydaje mi się, że jesteśmy w takim momencie, w którym każde poważne ugrupowanie polityczne będzie chciało się zaprezentować i poznać werdykt wyborców. My chcemy pokazać nasz program i poznać właśnie ten werdykt wyborców - wyjaśnił.
Podkreślił, że wybory w Krakowie „to coś na kształt Bitwy o Anglę". - Nie między koalicją a opozycją, a między poszczególnymi ugrupowaniami. A koniec tej bitwy poznamy w drugiej turze. To będzie decydujące starcie, które chyba będzie już bardzo polityczne - stwierdził.
PiS chciałby sojuszu z Konfederacją?
Temat wspólnego kandydata w krakowskich wyborach pojawia się również na polskiej prawicy. Pytany o ewentualne porozumienie z Konfederacją Paweł Szrot z Prawa i Sprawiedliwości mówił, że nic nie jest wykluczone. - To jest polityka, a w polityce dzieją się rzeczy nieprzewidywalne lub mało prawdopodobne. Wielokrotnie byłem tego świadkiem - powiedział.
Inną opinię w tym zakresie ma wspomniana Konfederacja. 29 maja ugrupowanie przedstawiło swojego kandydata na prezydenta Krakowa. O najważniejszy fotel w stolicy Małopolski ubiegać się będzie Bartosz Bocheńczak. „Najwyższy czas odzyskać Kraków dla obywateli" - napisała Konfederacja po ogłoszeniu swojego kandydata.
- Kolegom z Konfederacji chciałem powiedzieć, że świetlana postać w historii najnowszej Polski śp. Lech Kaczyński kandydował kiedyś na prezydenta i kiedy sytuacja polityczna była taka, a nie inna, wycofał swoją kandydaturę i nie wahał się przy tym - stwierdził Szrot.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET