„To interes naszego kraju”. Czarzasty apeluje do rządu, prezydenta i parlamentu
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podkreślił w poniedziałek, że w sprawach obronności i polityki zagranicznej w polskiej polityce powinien panować konsensus. Zaapelował do prezydenta, rządu oraz parlamentu o wspólne stanowisko ws. obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Włodzimierz Czarzasty apeluje o współpracę prezydenta, rządu i parlamentu.
- Co marszałek Sejmu uważa za kluczowe w polityce zagranicznej i obronności.
- Jakie są plany Pentagonu dotyczące wojsk amerykańskich w Polsce.
Czarzasty apeluje do rządu, parlamentu i prezydenta
O konieczności współpracy między prezydentem, rządem i parlamentem Włodzimierz Czarzasty powiedział, pytany o ocenę roku od wyborów prezydenckich, w których wygrał Karol Nawrocki. I tura wyborów odbyła się dokładnie rok temu, czyli 18 maja 2025 roku, a II tura 1 czerwca 2025 roku. Marszałek Sejmu powiedział, że „nie był to czas łatwej współpracy”, ale „ta kohabitacja musi się jakoś układać”.
- Wcześniej czy później to się ułoży. Polska ma wspólne interesy i te interesy muszą być realizowane, szczególnie jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, zarówno przez rząd, jak i parlament, jak i prezydenta - podkreślił polityk, który przebywa obecnie na Słowacji. Przekonywał, że „w sprawach obronności i polityki zagranicznej te trzy środowiska, te trzy ośrodki władzy powinny mieć wspólne zdanie”. - To się wykuwa powoli wszystko, ale moim zdaniem się wykuwa - powiedział Czarzasty.
- Jeżeli chodzi o obecność wojsk amerykańskich na terenie kraju, apeluję do wszystkich trzech stron, łącznie ze stroną, którą ja reprezentuję - musimy prezentować wspólne stanowisko w tej spawie, nawet jak w niektórych rzeczach się nie lubimy, bo to jest interes naszego kraju. I nie ma co szukać winnego - powiedział Czarzasty. Zaznaczył, że rozmowy między różnymi ośrodkami władzy w Polsce i stronnictwami politycznymi nie są łatwe, ale - jak powiedział - „mądrość przyjdzie na pewno”.
Decyzja Pentagonu ws. żołnierzy amerykańskich w Polsce
15 maja Reuters poinformował, powołując się na dwóch amerykańskich urzędników, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, powołując się na źródła w resorcie wojny USA, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.
Po doniesieniach o wstrzymaniu rozmieszczenia w Polsce kolejnej zmiany amerykańskiej brygady podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że on i wicepremier oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz są w kontakcie m.in. z dowodzącym wojskami USA w Europie gen. Alexusem Grynkewichem i sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte.
- Te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski - zapewniał szef rządu. W poniedziałek zaś zaznaczył, że w Polsce zawsze udawało się budować konsensus wokół kwestii związanych z bezpieczeństwem. Zaapelował jednocześnie, żeby nikt „nie uległ pokusie, aby kwestie bezpieczeństwa Polski wystawiać na szwank w związku z jakimś doraźnym interesem politycznym”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET