`

"To kara za złe wyniki". Resort ucina pieniądze, "uderza w najbardziej potrzebujących"

2 min. czytania
28.08.2025 13:31
Obserwuj nas na Google

Koniec pieniędzy na edukację domową - taką decyzję podjął resort, który argumentuje, że ta forma nauki jest tańsza niż tradycyjna. Zdaniem nauczycieli to kara za złe wyniki szkoły w chmurze. Zwracają też uwagę, że nowe przepisy uderzą w najbardziej potrzebujących uczniów. 

Nauka w domu
fot. Marek BAZAK/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego ministerstwo obcięło finansowanie edukacji domowej.
  • Jak zmiany w finansowaniu dotkną rodziny korzystające z nauki domowej.
  • Co mówią nauczyciele o wpływie nowych przepisów na potrzebujących uczniów.
  • Które grupy uczniów najbardziej ucierpią na nowych przepisach.

MEN ucina finansowanie nauki domowej

Ministerstwo Edukacji zdecydowało się na obcięcie finansowania szkołom, które wspierają edukację domową. W ocenie resortu ta forma nauczania dzieci jest bowiem tańsza od tradycyjnej nauki. MEN argumentuje, że chodzi tu jedynie o sprawiedliwe rozdzielanie pieniędzy. 

Nauka w domu tylko dla dzieci z najbogatszych rodzin

Zdaniem nauczycieli i ekspertów ta zmiana uderzy jednak w najbardziej potrzebujące dzieci i rodziny. Doprowadzi też do ograniczenia nauki poza szkołą, która wkrótce będzie dostępna tylko dla najbogatszych rodzin. Szkoły specjalizujące się w edukacji domowej już teraz bowiem wprowadzają opłaty za zajęcia dodatkowe.

Nowe przepisy uderzają w najbardziej potrzebujących uczniów

O sprawę pyta reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Nauczyciele, z którymi rozmawiał twierdzą, że jest to swego rodzaju kara za złe wyniki szkoły w chmurze, która jednak jest tylko częścią edukacji domowej.

Redakcja poleca

W praktyce jednak nowe przepisy uderzą w uczniów - choćby tych z niepełnosprawnością lub z bardziej potrzebujących rodzin. - Matki najczęściej edukują te wielodzietne rodziny, poświęcają na to swój czas - mówi w Radiu ZET Gabriela Letnovska, wiceprezeska Fundacji Edukacji Domowej.

- To uczniowie w różnych kryzysach zdrowia fizycznego albo psychicznego, uczniowie neuroatypowi. To grupa, która bardzo często zmienia tryb nauki w trakcie roku szkolnego z różnych powodów. Najczęściej jest to dla nich konieczność, a nie fanaberia, jak niektórzy twierdzą - dodaje.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET