`

To on powinien zostać ambasadorem w USA? "Wtedy prezydent mógłby się zgodzić"

2 min. czytania
23.09.2025 13:49
Obserwuj nas na Google

Nie milkną echa sporu o ambasadorów między MSZ a Pałacem Prezydenckim. Rozwiązanie tej kwestii zaproponował Jacek Czaputowicz. Były szef polskiej dyplomacji w rozmowie z Wirtualną Polską wskazał kandydata, który - jego zdaniem - spisałby się jako przedstawiciel w Waszyngtonie i którego mógłby zaakceptować prezydent Karol Nawrocki. 

Nawrocki Sikorski
fot. J.E.E/SIPA/SIPA/East News, Paweł Wodzyński/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przyczyny sporu o nominacje ambasadorskie między MSZ a Karolem Nawrockim.
  • Dlaczego prezydent odrzuca większość nominacji ambasadorskich.
  • Co proponuje Jacek Czaputowicz jako rozwiązanie patowej sytuacji z ambasadorem w USA.
  • Który kandydat na ambasadora w USA zyskałby akceptację prezydenta według Czaputowicza.

Spór o ambasadorów. Nowy kandydat na przedstawiciela w USA?

Nie ustaje spór o nominacje ambasadorskie między MSZ a Pałacem Prezydenckim. Rozpoczął się on jeszcze w trakcie drugiej kadencji Andrzeja Dudy, a kontynuowany jest już za prezydentury Karola Nawrockiego. Chodzi o odwołanie przez Radosława Sikorskiego kilkudziesięciu szefów placówek dyplomatycznych i zaproponowanie nowych kandydatów na ambasadorów, z których większości z nich Duda - a teraz Nawrocki - nie chcieli zatwierdzić. 

W efekcie czego częścią placówek - np. w Waszyngtonie czy Rzymie - kierują dyplomaci w randze charge d'affaires. Zdaniem Jacka Czaputowicza prezydent Nawrocki powinien większość z tych nominacji podpisać, a odnośnie tych, na które kategorycznie się nie zgadza, przedstawić klarowne uzasadnienie dla opinii publicznej. W rozmowie z Wirtualną Polską przypomniał, że w czasach rządów PiS zmieniono zasady, na podstawie których kieruje się osoby do pracy w służbie dyplomatycznej. 

Redakcja poleca

- Powiedzmy wprost: PiS, które miało większość, zaczęło wysyłać tam polityków. Argumentowano, że taki pracownik powinien być lojalny wobec rządu i że to jest ważniejsze niż profesjonalizm - tłumaczył były minister spraw zagranicznych (swoją funkcję pełnił w latach 2018-20). W jego ocenie Sikorski "użył tego systemu, zamiast z nim skończyć". - Dziś służba zagraniczna to taki system łupów, nagroda dla popleczników politycznych - stwierdził Czaputowicz.

Oglądaj

Gość WP przedstawił natomiast swój pomysł na rozwiązanie pata w kwestii ambasadora w USA. Według niego zamiast wysłanego tam przez obecny rząd (a nieakceptowanego obydwu prezydentów z PiS) Bogdana Klicha placówką powinien kierować obecny przedstawiciel Polski przy ONZ Krzysztof Szczerski. - Myślę, że gdyby minister Sikorski zaproponował taką kandydaturę, to wtedy prezydent mógłby się zgodzić. To byłby wielki atut - powiedział był minister. 

Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET