Karol Nawrocki "sieje dezinformację"? Awantura wokół edukacji zdrowotnej
Młodzież z "Akcji Uczniowskiej" pyta prezydenta Karola Nawrockiego, czy ten czytał podstawę programową edukacji zdrowotnej. To reakcja na wpis, w którym stwierdził, że do szkół wprowadza się ideologię i politykę. - Głowie państwa nie wypada siać dezinformacji - mówi Paweł Mrozek z "Akcji Uczniowskiej".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wzbudza kontrowersje wokół edukacji zdrowotnej w szkołach.
- Jakie zastrzeżenia ma młodzież z Akcji Uczniowskiej do prezydenta Nawrockiego.
- Dlaczego ministra edukacji krytykuje wypowiedzi prezydenta Nawrockiego.
- Które argumenty przytacza 'Akcja Uczniowska' przeciwko dezinformacji.
"Akcja Uczniowska" z pytaniem do prezydenta
Nowy przedmiot, jakim jest edukacja zdrowotna, wciąż budzi wiele emocji. Młodzież z "Akcji Uczniowskiej" zwróciła się w tej sprawie do prezydenta Karola Nawrockiego, który - jak twierdzą - sieje dezinformację. Wszystko po tym, jak wypisał on syna z nieobowiązkowych zajęć i zamieścił wpis na ich temat w mediach społecznościowych.
"Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja" - napisał Nawrocki.
Burza wokół edukacji zdrowotnej
Młodzież z "Akcji Uczniowskiej" zaznacza, że prezydent ma oczywiście prawo decydować o edukacji swoich dzieci, a sam przedmiot jest nieobowiązkowy. Karol Nawrocki nie może jednak "wprowadzać ludzi w błąd". - Głowie państwa nie wypada, powinno to być całkowicie zakazane, żeby siać dezinformację - mówi Paweł Mrozek z "Akcji Uczniowskiej". Wprost pyta też prezydenta, czy ten czytał program nieobowiązkowych zajęć.
Wcześniej do wpisu Karola Nawrockiego odniosła się też ministra edukacji Barbara Nowacka. - Szkoda, że pan prezydent nie przeczytał podstaw programowych. Ja naprawdę zachęcam do czytania ze zrozumieniem, bo potem wychodzi się na ignoranta, kiedy pisze się o ideologii, kiedy mowa o zdrowiu. Wychodzi się na człowieka, który nie chce zadbać o zdrowie dzieci - mówiła ministra.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET