`

Karol Nawrocki "sieje dezinformację"? Awantura wokół edukacji zdrowotnej

2 min. czytania
23.09.2025 12:04
Obserwuj nas na Google

Młodzież z "Akcji Uczniowskiej" pyta prezydenta Karola Nawrockiego, czy ten czytał podstawę programową edukacji zdrowotnej. To reakcja na wpis, w którym stwierdził, że do szkół wprowadza się ideologię i politykę. - Głowie państwa nie wypada siać dezinformacji - mówi  Paweł Mrozek z "Akcji Uczniowskiej".

Karol Nawrock
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wzbudza kontrowersje wokół edukacji zdrowotnej w szkołach.
  • Jakie zastrzeżenia ma młodzież z Akcji Uczniowskiej do prezydenta Nawrockiego.
  • Dlaczego ministra edukacji krytykuje wypowiedzi prezydenta Nawrockiego.
  • Które argumenty przytacza 'Akcja Uczniowska' przeciwko dezinformacji.

"Akcja Uczniowska" z pytaniem do prezydenta

Nowy przedmiot, jakim jest edukacja zdrowotna, wciąż budzi wiele emocji. Młodzież z "Akcji Uczniowskiej" zwróciła się w tej sprawie do prezydenta Karola Nawrockiego, który - jak twierdzą - sieje dezinformację. Wszystko po tym, jak wypisał on syna z nieobowiązkowych zajęć i zamieścił wpis na ich temat w mediach społecznościowych. 

Redakcja poleca

"Pod niewinnie brzmiącą nazwą tego przedmiotu próbuje się przemycać do polskich szkół ideologię i politykę, a na to nie może być zgody. Szkoła to przede wszystkim miejsce nauki, ale także przestrzeń budowania szacunku do kultury, tradycji i wartości chrześcijańskich, z których wyrasta nasza cywilizacja" - napisał Nawrocki. 

Burza wokół edukacji zdrowotnej

Młodzież z "Akcji Uczniowskiej" zaznacza, że prezydent ma oczywiście prawo decydować o edukacji swoich dzieci, a sam przedmiot jest nieobowiązkowy. Karol Nawrocki nie może jednak "wprowadzać ludzi w błąd". - Głowie państwa nie wypada, powinno to być całkowicie zakazane, żeby siać dezinformację - mówi Paweł Mrozek z "Akcji Uczniowskiej". Wprost pyta też prezydenta, czy ten czytał program nieobowiązkowych zajęć. 

Wcześniej do wpisu Karola Nawrockiego odniosła się też ministra edukacji Barbara Nowacka. - Szkoda, że pan prezydent nie przeczytał podstaw programowych. Ja naprawdę zachęcam do czytania ze zrozumieniem, bo potem wychodzi się na ignoranta, kiedy pisze się o ideologii, kiedy mowa o zdrowiu. Wychodzi się na człowieka, który nie chce zadbać o zdrowie dzieci - mówiła ministra. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET