"To się czyta jak książkę sensacyjną". Rozliczani prokuratorzy obciążą Ziobrę?
- To jest przygnębiający raport. Co z niego widać? Że prokuratura już nie była organem ochrony prawnej obywateli, ale Prawa i Sprawiedliwości i polityków PiS, a także prywatnych interesów - powiedział w rozmowie z RadioZET.pl senator Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości i były szef NIK. Skomentował w ten sposób częściowy raport z audytu postępowań z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy z lat 2016-2023. - To jest kilkaset stron. Przyznam, że czyta się to jak książkę sensacyjną - dodał.
Raport Bodnara. "Prokuratura pokazuje ponad 160 nieprawidłowości"
Prokuratura Krajowa przedstawiła we wtorek częściowy raport z audytu postępowań z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy z lat 2016-2023. Przygotował go zespół 10 prokuratorów, których zadaniem było zbadanie postępowań, m.in. wszczynanych lub umarzanych z powodów politycznych. Raport obejmuje 200 spośród 600 spraw, w 163 sprawach stwierdzono istotne nieprawidłowości. - Mamy 53 postępowania karne lub służbowe, które już trwają lub zostaną zainicjowane - poinformowali członkowie zespołu.
- Prokuratura pokazuje ponad 160 nieprawidłowości. 35 zarzutów będzie skierowanych o odpowiedzialność karną także prokuratorów, a w szczególności ich przełożonych i odpowiedzialność służbową. I uwaga - 14 śledztw musimy podjąć na nowo. A kilku nie możemy podjąć tylko dlatego, że sprawy, które były przedmiotem, które powinna wyjaśniać prokuratura, już się przedawniły - mówił w rozmowie z RadioZET.pl senator Krzysztof Kwiatkowski, były minister sprawiedliwości i były szef NIK. Całą rozmowę można obejrzeć i odsłuchać w podcaście "Podejrzani Politycy".
Kwiatkowski: nowa, wyjątkowo brzydko wyglądająca okoliczność
- To jest przygnębiający raport. Co z niego widać? Że prokuratura już nie była organem ochrony prawnej obywateli, ale Prawa i Sprawiedliwości i polityków PiS, a także prywatnych interesów. Dla mnie wyjątkowo smutna była informacja o wszczęciu śledztwa, bo operacja żony jednego z zastępców prokuratura generalnego nie spodobała się w wymiarze efektów medycznych. To jest coś nieprawdopodobnego - ocenił.
Okazuje się, że mieliśmy prokuraturę, która służyła realizacji partyjno-polityczno-prywatnych celów.
- Wiedzieliśmy, że ukręcano łeb politycznym śledztwom w takim sensie, że politycy PiS byli w tle. Ale informacja, że wszczynano postępowania bez żadnego uzasadnienia i trzymano latami osoby pod zarzutami prokuratury, nie kierując oczywiście sprawy do sądu [...] chodziło o to, żeby mówić, że Iksiński, czy Kowalski mają zarzuty. To jest nowa, ale wyjątkowo brzydko wyglądająca okoliczność, którą ten raport ujawnia - ocenił Kwiatkowski.
W raporcie nie ma jednak jednoznacznych dowodów na bezpośrednie naciski polityków na prowadzone postępowania. Czy wobec tego ówczesny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro może uniknąć konsekwencji? - O samej odpowiedzialności Zbigniewa Ziobry moim zdaniem możemy dowiadywać się w najbliższych miesiącach. Dlaczego? Mamy analizę tych spraw w oparciu o akta prokuratorskie. Dzisiaj, wszędzie tam, gdzie będzie wszczynane postępowanie, albo tam, gdzie będą stawiane zarzuty określonym prokuratorom, to oni także będą się zastanawiać, czy "wziąć całą winę na siebie" czy przypomnieć sobie, kto im dawał te polecenia. Nikt nie ma żadnej wątpliwości, że prokuraturą w tym czasie kierował Zbigniew Ziobro - podkreślił Kwiatkowski.
"Wielokrotny przestępca A. Bodnar, który regularnie łamie prawo i dopuszcza się licznych nadużyć, chce dziś udawać sprawiedliwego. Koń by się uśmiał! I to wcale nie chodzi o tego, który skakał pod Sejmem. Dziś Bodnar oskarża z pozycji siły i przemocy. Wymyślił 200 politycznych spraw, ale jutro sam stanie przed sądem" - napisał na X Ziobro. To odpowiedź na treść raportu przedstawionego przez zespół PK.
- Uważam, że minister Adam Bodnar powinien rozważyć, czy nie wystąpić z powództwem cywilnym o naruszenie dóbr osobistych. W Polsce mówienie o kimś per przestępca, to jest mówienie o osobie skazanej, a nawet mówi się, że skazanej, która ma niezatarty wyrok. Z tego co wiem Adam Bodnar nigdy nie został skazany żadnym wyrokiem. Kiedy Zbigniew Ziobro mówi o nim per przestępca, to moim zdaniem jest to absolutnie podstawa do tego, żeby wystąpić do sądu przeciwko Ziobrze - dodał senator.
Źródło: Radio ZET/ "Podejrzani Politycy"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET