Trump krytykuje Europę, ale chwali Polskę. „W ogóle nie lubiłem człowieka, który był prezydentem"
Donald Trump podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte ostro skrytykował większość europejskich sojuszników za niewystarczające zaangażowanie w obronność. Jednocześnie wyróżnił Polskę, chwaląc prezydenta Karola Nawrockiego i przekonując, że jego poparcie pomogło mu wygrać wybory. - Był fighterem, wielkim fighterem, dobrym fighterem - ocenił Trump.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie uwagi na temat Polski przekazał Trump w rozmowie z Markiem Ruttem.
- Dlaczego Trump postanowił wziąć udział w szczycie NATO w Turcji.
- Co powiedział Trump o swoim wpływie na wybory w Polsce i Kolumbii.
Trump chwali Polskę i Nawrockiego
W środę podczas spotkania z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem Donald Trump chwalił m.in. Polskę i prezydenta Karola Nawrockiego. Przyznał też, że nadal jest zawiedziony „większością” sojuszników, a na szczyt Sojuszu przyjedzie tylko z szacunku do prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.
- Chcę tylko lojalności. Wiesz, jesteśmy im tak lojalni, że zawsze dla nich walczymy. Mamy tysiące żołnierzy w całej Europie. W Niemczech mamy 50 tys. żołnierzy, a potem mówisz do nich: daj nam małego buziaka. Nie chcemy wiele, a oni mówią, że nie, nie damy rady - powiedział. - Ale powiem, że Polska była bardzo dobra. Poparłem go (Nawrockiego), a on wygrał - dodał.
Donald Trump stwierdził, że dzięki jego poparciu prezydent Karol Nawrocki wygrał wybory w Polsce, mimo że był rzekomo na dziesiątym miejscu w sondażach. Przywołał też przykład Abelardo de la Esprielli, który w ostatnią niedzielę wygrał wybory prezydenckie w Kolumbii.
- Był numerem 10. Poparłem go. W ogóle nie lubiłem człowieka, który był prezydentem i poparłem go - mówił Trump, choć nie jest jasne, którego prezydenta miał na myśli. - Był fighterem, wielkim fighterem, dobrym fighterem. (...) Mówią, że to była największa sensacja od 50 lat w ważnych wyborach w Europie. I wiecie co? Będzie świetnym prezydentem Polski - dodał.
Trump na szczycie NATO z szacunku do Erdogana
Trump przyznał też, że na szczyt NATO do Ankary wybierze się z szacunku do prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, którego, jak powiedział, darzy wielkim szacunkiem. - Zadzwonił do mnie, mówił: „Proszę, mamy to w Turcji. Musisz tam być. Stany Zjednoczone muszą tam być. Więc pojadę z szacunku do prezydenta - powiedział prezydent USA. Pytany o to, czy zgodzi się na sprzedaż silników odrzutowych i samolotów F-35 Turcji, odparł, że „prawdopodobnie zrobię coś, co sprawi im wielką radość”.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET