Trump uległ Putinowi w sprawie Ukrainy. “To była kapitulacja USA”
- Trump oddał pole Putinowi jeszcze przed jakimikolwiek rozmowami negocjacyjnymi. Idziemy w kierunku tego, co wielu z obserwatorów, określało jako najgorszy ze scenariuszów - komentuje ostatnie wydarzenia dr Karol Szulc z Uniwersytetu Wrocławskiego. Według eksperta coraz bardziej realne jest, że Amerykanie oddadzą losy Ukrainy w ręce Putina.
- Amerykanista dr Karol Szulc przewiduje, że Trump odda Ukrainę w ręce Putina.
- Generał Mieczysław Bieniek uważa, że prezydentowi USA zależy na pokoju ze względu na zasoby naturalne w Ukrainie.
- Donald Trump w środę rozmawiał telefonicznie z Putinem. Wydźwięk rozmowy zaskoczył ekspertów.
W środę minister obrony USA Pete Hegseth oświadczył w Brukseli, że powrót Ukrainy do granic sprzed 2014 roku jest "nierealistycznym celem", a przystąpienie do NATO jest "nierealne". Przyznał, że trwały pokój na Ukrainie musi obejmować solidne gwarancje bezpieczeństwa. - Wiadomo, że droga Ukrainy do NATO nie jest wykluczona, ale na razie nierealna. Kraj, który jest w stanie wojny, nie może być przyjęty do struktur, bo to oznaczałoby eskalację wojny - tłumaczy generał Mieczysław Bieniek.
Wiceprezydent J.D. Vance powiedział, że USA mogą wysłać wojska do Ukrainy lub zastosować sankcje, jeśli Rosja nie zgodzi się na porozumienie pokojowe, które zagwarantuje Kijowowi długotrwałą niepodległość. - Obawiam się, że nawet tego nie będzie. Skończy się całkowitą kapitulacją Stanów Zjednoczonych - ocenia dr Karol Szulc z Zakładu Polityki Zagranicznej i Zagrożeń Globalnych Uniwersytetu Wrocławskiego.
Rozmowa Putina z Trumpem. “Korzystna dla Moskwy”
Donald Trump w środę odbył dwie rozmowy - najpierw z przywódcą Rosji Władimirem Putinem, a następnie z prezydentem Zełenskim. Trump poinformował, że obaj liderzy potwierdzili gotowość do osiągnięcia pokoju. "Obaj zgodziliśmy się, że chcemy powstrzymać wojnę w Ukrainie, która powoduje śmierć milionów ludzi. Obaj też się zgodziliśmy, że w tej sprawie będziemy ściśle ze sobą współpracować” - napisał Trump. Zasugerował również, że podziela pogląd Rosji w sprawie członkostwa Ukrainy w Sojuszu.
Wpis, który prezydent USA umieścił w mediach społecznościowych, zaniepokoił jednak wielu ekspertów. “Ogólna wymowa wpisu Trumpa jest korzystna dla Moskwy. Utrzymano go w bardzo pozytywnym tonie i nie zawarto w nim żadnych elementów krytycznych ani groźby podjęcia negatywnych działań (w tym sankcji)” - pisał w analizie dla Ośrodka Studiów Wschodnich ekspert ds. Rosji Marek Menkiszak.
Tajwan dla Chin, Ukraina dla Rosji?
- Ponad głowami całego świata demokratycznego dogadują się autokraci, twórcy reżimów totalitarnych i ludobójcy. Mówię tu o Xi Jinpingu i Putinie - mówi dr Szulc.
Szef dyplomacji Chin Wang Yi powiedział w piątek podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa (MSC), że jego kraj nie przestanie wspierać gospodarczo Rosji. Podkreślił, że „spory” należy rozwiązywać poprzez dialog. Według eksperta Donald Trump jest w stanie porozumieć się z Rosją i Chinami, aby osiągnąć własne cele. - Tajwan zostanie oddany Chinom, a Ukraina Rosji. Trump będzie miał zielone światło do swoich poczynań, które będzie mógł podjąć wobec Grenlandii i Panamy - ocenia ekspert.
Generał Mieczysław Bieniek uważa, że Trump musi być ostrożny w relacjach zarówno z Rosją, jak i Chinami. - Mocarstwa mają to do siebie, że współpracują ze sobą, ale jedna z nich, czyli Federacja Rosyjska, pogwałciła wszystkie zasady prawa międzynarodowego.
Mimo ostatnich niekorzystnych dla Ukrainy oświadczeń Białego Domu generał Bieniek uważa, że Ukraina nie jest na straconej pozycji. Wciąż ma silnie poparcie wielu przywódców w Europie. -Konferencja w Monachium potwierdziła, że Ukraina jest tutaj ważnym graczem i powinna brać udział w rozmowach o rozejmie - komentuje.
Według naszego rozmówcy również Amerykanie mają interes w osiągnięciu korzystnego dla Ukrainy rozwiązania konfliktu z Rosją. - Trump dąży do zawarcia porozumienia pokojowego, bo chodzi mu też o wydobycie miejscowych zasobów naturalnych, w tym metali rzadkich - uważa generał Bieniek.
Brak zaproszenia Ukrainy do NATO i jasne stanowisko USA w tej sprawie, zrodziły pytanie, czy Polska wyśle żołnierzy do Ukrainy, aby wspierać ją w walce z Rosją. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz odrzucił taką możliwość. - Polska uczestniczy w pomocy Ukrainie poprzez wysyłanie sprzętu. W 90% zabezpiecza przejście graniczne. Ewentualnie współpraca może być rozszerzona w zakresie odbudowy Ukrainy. Wykluczone jest jednak wysłanie polskich żołnierzy do Ukrainy - ocenia generał Bieniek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET