Trzęsienie ziemi w Krakowie, Miszalski odwołany. Co dalej po referendum?
Mieszkańcy Krakowa w niedzielę zdecydowali o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Wyjaśniamy krok po kroku, co stanie się dalej oraz kiedy mogą odbyć się przedterminowe wybory prezydenckie w Krakowie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile osób zagłosowało za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego.
- Kto tymczasowo przejmie obowiązki prezydenta miasta.
- Kiedy mogą odbyć się przedterminowe wybory prezydenta Krakowa.
- Kto może wystartować w wyborach na prezydenta Krakowa.
Co dalej po referendum w Krakowie? Scenariusz krok po kroku
W niedzielę mieszkańcy Krakowa zdecydowali w referendum o odwołaniu prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Za odwołaniem go zagłosowało 171 581 mieszkańców, przeciw było 3 631 osób. Co dalej?
Zgodnie z polskim prawem samorządowym dotychczasowe władze tracą swoje mandaty natychmiast - dzień po oficjalnym ogłoszeniu wyniku referendum. Miasto nie może jednak pozostać bez gospodarza, dlatego premier Donald Tusk ma za zadanie wyznaczyć tzw. komisarza, który tymczasowo będzie pełnił obowiązki prezydenta miasta. To on będzie zarządzał Krakowem aż do czasu wyłonienia nowego prezydenta w przedterminowych wyborach. Jako że razem z Aleksandrem Miszalskim stanowiska tracą jego zastępcy, do czasu powołania komisarza obowiązki prezydenta Krakowa będzie pełnił sekretarz miasta Antoni Fryczek.
Kiedy przedterminowe wybory w Krakowie?
Najważniejsze pytanie, które zadają sobie teraz mieszkańcy stolicy Małopolski, brzmi: kiedy odbędą się przedterminowe wybory prezydenta Krakowa? Przepisy w tej kwestii są bardzo precyzyjne. Premier podejmuje decyzję o rozpisaniu nowych, przedterminowych wyborów. Muszą się one odbyć w ciągu 90 dni od oficjalnego ogłoszenia wyników referendum.
Oznacza to, że jeśli procedura zostanie natychmiast uruchomiona, mieszkańcy Krakowa pójdą do urn wyborczych najpóźniej w sierpniu 2026 roku. W przypadku, gdy w pierwszej turze żaden z kandydatów na prezydenta Krakowa nie zdobędzie ponad 50 proc. głosów, druga tura wyborów odbędzie się dwa tygodnie później, czyli na początku września.
Kto wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa? Giełda nazwisk ruszyła
Choć oficjalne komitety wyborcze mają jeszcze dużo czasu na rejestrację swojego kandydata na prezydenta Krakowa, już teraz robi się gorąco. Według ekspertów przedterminowe wybory mogą być powtórką zaciętej walki z 2024 roku.
W kuluarach mówi się, że o fotel prezydenta miasta ponownie mogliby powalczyć czołowi gracze lokalnej sceny politycznej, w tym kandydaci wspierani przez Koalicję Obywatelską, Prawo i Sprawiedliwość oraz silne, lokalne komitety bezpartyjne, na czele z Łukaszem Gibałą, który w poprzednich wyborach przegrał z Aleksandrem Miszalskim w drugiej turze o zaledwie 2 punkty procentowe.
Przypomnijmy, że organizacja tak potężnego przedsięwzięcia logistycznego, jakim było referendum, kosztowała Kraków ok. 4 mln zł. Ewentualne nowe wybory samorządowe wygenerują kolejne koszty, jednak - jak podkreślają eksperci - demokracja rządzi się swoimi prawami, a ostateczny głos zawsze należy do mieszkańców.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET