`

Wiceszef MSZ w Radiu ZET: Nie ma potrzeby ewakuacji konsulatu w Odessie

3 min. czytania
13.01.2026 18:22
Obserwuj nas na Google

- W tej chwili nie ma podstaw do ewakuacji personelu polskiego konsulatu w Odessie - zapewnił Władysław Teofil Bartoszewski wiceminister spraw zagranicznych z Polskiego Stronnictwa Ludowego w audycji “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET.

Władysław Teofil Bartoszewski
fot. Radio ZET

Polski konsulat w Odessie uszkodzony. Wiceszef MSZ przekazał nowe informacje

W wyniku rosyjskiego bombardowania Ukrainy uszkodzony został polski konsulat w Odessie. - Budynek konsulatu ma cztery piętra, uszkodzenia dotyczą głównie okien. Nie był bezpośrednio zaatakowany. Wyglądania to, że fala uderzeniowa uszkodziła nam okna od parteru do czwartego piętra. Budynek sam wygląda na nienaruszony - tłumaczył Bartoszewski.

Zaznaczał, że atak rosyjski dotyczył centrum Odessy, a “konsulat jest niedaleko od samego centrum miasta Odessy”. - Konsulat bezpośrednio nie został zaatakowany ani dronem, ani rakietą - podkreślił.

Wytłumaczył, że “konsul będzie teraz pisał raport, co zostało uszkodzone i co wymaga naprawy, z pewnością to okna, ale sam budynek nie jest uszkodzony”. - Dobrze, że nikomu nic się nie stało - podkreślił Bartoszewski w Radiu ZET.

Redakcja poleca

Bartoszewski o Grenlandii: Trump licytuje wysoko, a potem godzi się na kompromis

- Są prowadzone rozmowy i znając sposób negocjacyjny prezydenta Donalda Trumpa, który licytuje najwyższą stawkę, a potem akceptuje rozwiązanie kompromisowe, jest nadzieja na to, że ten problem Grenlandii się rozwiąże dyplomatycznie - ocenił Władysław Teofil Bartoszewski. - Amerykanie zwracają uwagę, że wyspa jest wyjątkowo ważna dla NATO i dla Stanów Zjednoczonych z powodu swojego położenia Dlatego, że wszystkie rakiety balistyczne, które mają uderzyć we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, na przykład z Federacji Rosyjskiej albo z innych państw wrogich Stanom Zjednoczonym przelatywałyby nad Grenlandią - tłumaczył Bartoszewski.

Dodał, że wówczas “pułap tych rakiet nad Grenlandią jest idealny do tego, żeby je zestrzelić. Bo najłatwiej zestrzelić rakietę balistyczną, jak jest na maksymalnym pułapie. Czyli już nie wznosi się i nie spada”. - Grenlandia jako część Danii jest bardzo ważna i to było absolutnie oczywiste do czasów upadku Związku Sowieckiego. Ile baz Amerykanie mieli na Grenlandii do czasu do 1992 roku i później? Siedemnaście - przypominał.

Wskazał, że “jest możliwe, że po prostu NATO wzmocni swoją obecność na Grenlandii, dlatego, że jest to strategicznie wyjątkowo ważny teren i może nie będzie odbudowywać siedemnastu baz, bo to nie jest konieczne, ale że będzie tam znacząca obecność okrętów wojennych, ewentualnie okrętów podwodnych i z całą pewnością baz antyrakietowych”.

Przypomniał też, że “kilka dni temu był na ten temat komunikat kilku premierów, w tym premiera Donalda Tuska, oczywiście premiera Danii, prezydenta Francji, premiera Wielkiej Brytanii i kanclerza Niemiec, że Europa uważa, że nie ma co tutaj dyskutować o suwerenności, bo ta suwerenność jest wyłącznie kwestią Królestwa Danii i Grenlandczyków”.

- Natomiast, że oczywiście trzeba rozmawiać i trzeba tutaj, biorąc pod uwagę trudną sytuację wojskową, bo Amerykanie się boją również nie tylko rakiet rosyjskich, ale potencjalnie rakiet irańskich. Między innymi dlatego mają swoją bazę antyrakietową w Polsce stałą - podkreślił.

Mówił, że “patrzę na to, co się dzieje. Są prowadzone rozmowy i znając sposób negocjacyjny prezydenta Trumpa, który licytuje najwyższą stawkę, a potem akceptuje rozwiązanie kompromisowe, jest nadzieja na to, że ten problem się rozwiąże dyplomatycznie”.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET