Wrze po decyzji ws. Ziobry. "Nie ma innego wyboru"
Sprawa byłego Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry osiągnęła nowy, krytyczny punkt. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie trzymiesięcznego tymczasowego aresztu, argumentując decyzję obawą ucieczki, matactwa oraz grożącą mu karą do 25 lat więzienia. Politycy opozycji, w tym senator KO Krzysztof Kwiatkowski, zgodnie twierdzą, że są to standardowe przesłanki do aresztu, zwłaszcza że Ziobro przebywa poza krajem. Sam były minister, który obecnie jest za granicą, skomentował sprawę jako "czystą zemstę Tuska".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego prokuratura wnioskuje o areszt dla Zbigniewa Ziobry.
- Jakie przesłanki przemawiają za zastosowaniem tymczasowego aresztu.
- Czy Zbigniew Ziobro może być ścigany listem gończym.
- Jakie opinie mają politycy PiS na temat sytuacji Ziobry.
Jest wniosek o areszt dla Zbigniewa Ziobry
Nic obecnie nie rozgrzewa politycznych emocji w Polsce tak, jak sprawa Zbigniewa Ziobry. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie wobec byłego ministra trzymiesięcznego aresztu, argumentując to obawą ucieczki i utrudniania postępowania, ale też grożącą Ziobrze wysoką karą - nawet 25 lat pozbawienia wolności.
Na działania śledczych zareagował już sam Ziobro, który przebywa obecnie przebywa poza granicami kraju. "To czysta zemsta Tuska za śledztwa ujawniające gigantyczne złodziejstwo w jego otoczeniu" - napisał w mediach społecznościowych były prokurator generalny.
Kwiatkowski: Mamy wszystkie przesłanki
Komentarze w sprawie decyzji wobec Zbigniewa Ziobry słychać też na sejmowych korytarzach. Politycy związani z obozem władzy są zgodni - wniosek o areszt to w tym przypadku standardowa procedura. - Jeżeli patrzy się na zachowanie Zbigniewa Ziobry i czyta się przepisy, to widzi się, że wniosek o areszt jest logicznym następstwem tego, z czym mamy do czynienia - mówi Krzysztof Kwiatkowski, senator KO.
W ocenie Kwiatkowskiego Ziobro uniemożliwia prokuraturze realizację swoich obowiązków. - W tym przypadku mamy do czynienia z groźbą wysokiej kary i obawą matactwa. Mamy więc wypełnione wszystkie przesłanki, które umożliwiają zastosowanie tymczasowego aresztu - stwierdza.
Ziobro będzie ścigany listem gończym?
Dariusz Wieczorek z Nowej Lewicy mówi wprost: - Prokuratura nie ma innego wyboru. - W takich sprawach tak się postępuje. Ziobro nie jest obywatelem innym niż każdy z nas. Każdego obwiązują te same reguły - mówi polityk.
- Dzisiaj potencjalny podejrzany ucieka przed wymiarem sprawiedliwości i pewnie będzie poszukiwany listem gończym. Każdego z nas obowiązują te same reguły. Być może nie byłoby tego wniosku, gdyby Ziobro stawił się w prokuraturze, składał zeznania i bronił się przed zarzutami - dodaje.
PiS broni Ziobry. "Nie dziwię mu się"
Na odmiennym stanowisku stoją politycy Prawa i Sprawiedliwości. Henryk Kowalczyk uważa, że "uchylenie Ziobrze immunitetu aresztowego było największym błędem parlamentu". - Tu nie chodzi o zarzuty, bo te można sobie stawiać i odpowiadać na nie - mówi i dodaje, że do tej pory wyjaśnienia w prokuraturze składali już m.in. Mateusz Morawiecki czy Jarosław Kaczyński.
- Ja jestem przekonany, że gdyby nie było zgody na areszt. to Zbigniew Ziobro stawiłby się w prokuraturze. Biorąc pod uwagę jego stan zdrowia i brak zaufania do prokuratury, to nie dziwię się, że mając tak poważną chorobę, boi się przyjechać - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET