Wrze ws. Łukasza Mejzy. Jarosław Kaczyński przerywa milczenie
Jarosław Kaczyński został w Sejmie zapytany o zatrzymanie Łukasza Mejzy, który pędził swoim bmw z prędkością 200 km/h po drodze ekspresowej. Prezes PiS przyznał, że nie pochwala zachowania posła, ale w odpowiedzi niespodziewanie przeszedł do krytyki ministra sprawiedliwości. - Niech się uderzy w pierś minister Żurek. Dokonuje licznych przestępstw, łamie prawo w sposób niebywały - stwierdził Kaczyński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Jarosław Kaczyński ocenił sytuację z Łukaszem Mejzą.
- Co Łukasz Mejza odpowiedział po ujawnieniu informacji o przekroczeniu prędkości.
- Dlaczego wewnątrz PiS pojawiły się głosy krytyczne wobec Łukasza Mejzy.
- Jakie konsekwencje polityczne mogą czekać Mejzę w związku z jego zachowaniem.
Kaczyński o Łukaszu Mejzie: "Nie pochwalam, ale przyznał się do winy"
Dziennikarze zapytali Jarosława Kaczyńskiego, czy żałuje, że w 2025 roku wpuścił Łukasza Mejzę na listy wyborcze PiS. - Nie pochwalam, ale przyznał się do winy. Sprawa została skierowana do komisji etyki i zobaczymy - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Reporterka Justyna Dobrosz-Oracz z TVP przytoczyła fragment oświadczenia posła, w którym Mejza tłumaczył się, że jest "charakterny” i nie uderzył się w pierś. Na to Kaczyński zareagował, kierując uwagę w stronę ministra sprawiedliwości. - Niech pani łaskawie zwróci się do ministra Żurka, żeby się uderzył w pierś. (...) Dokonuje licznych przestępstw, łamie prawo w sposób niebywały - dodał.
Rajd Łukasza Mejzy. 200 km/h na drodze ekspresowej
Z najnowszych wynika, że we wtorek 14 października policja zatrzymała Łukasza Mejzę, który przekroczył dozwoloną prędkość o 100 km/h, pędząc po drodze ekspresowej. Funkcjonariusze zaproponowali mu mandat w wysokości 2,5 tys. zł, jednak poseł odmówił, powołując się na immunitet.
Po nagłośnieniu sprawy polityk przesłał do Radia ZET oświadczenie. "Źle się zachowałem i nie mam zamiaru pieprzyć głupot, bo nic tego nie tłumaczy. Przepraszam" - napisał. Dodał, że taka sytuacja "nie powtórzy się więcej”. - Immunitetu się zrzeknę, a mandat zapłacę, jeśli będzie taka możliwość prawna - zapewnił.
Sprawa Mejzy w PiS. "Ten człowiek nam szkodzi"
Po ujawnieniu informacji o zatrzymaniu Mejzy, władze Prawa i Sprawiedliwości zapowiedziały, że sprawą zajmie się partyjna komisja etyki. - Z perspektywy partii sprawa ta będzie analizowana. To zgoła odmienne standardy od tych, które obowiązują w PO - mówił rzecznik Rafał Bochenek.
Nieoficjalnie politycy PiS przyznają, że Mejza "powinien dawno wylecieć z partii”. - Nikt nie powinien się cackać z tym gościem. Ten człowiek nam szkodzi - cytuje ich Wirtualna Polska. Z kolei minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński zapowiedział konsekwencje. - Nie odpuścimy. Policja zrobiła swoje. Mejza odpowie za ten barbarzyński rajd - napisał szef MSWiA.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET