"Zadziwiające". Minister reaguje na oświadczenie Nawrockiego
Z informacji, które posiadam, kancelaria prezydenta i sam prezydent wiedzieli o wszystkim i nie było żadnych informacji ukrywanych przed prezydentem - powiedział minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek, odnosząc się do sporu wokół informowania o ustaleniach ws. incydentu w Wyrykach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co skłoniło Waldemara Żurka do komentarza na temat sporu wokół incydentu w Wyrykach.
- Dlaczego oświadczenie prezydenta zadziwiło Waldemara Żurka.
- Co wiadomo o incydencie z rakietą w Wyrykach.
Waldemar Żurek odpowiada Karolowi Nawrockiemu. "Zadziwiło mnie to"
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek odniósł się w czwartek do sporu między BBN i kancelarią prezydenta a rządem w sprawie obiektu, który spadł na dom w Wyrykach (woj. lubelskie). W czasie konferencji prasowej został zapytany, czy prokuratura ma w tym jakiś udział i czy są procedury, które dążą do tego, żeby informować różne inne organy państwa o tym, co prokuratura ustaliła. Stwierdził, że "jest na bieżąco informowany o sytuacji ze strony wojska, wszystkich służb".
- Jestem w takim komitecie, który zbiera się właściwie w każdym tygodniu. Zawsze w tym komitecie jest przedstawiciel kancelarii prezydenta. Nie byłem na takim spotkaniu, żeby nie był obecny - powiedział.
Podkreślił przy tym, że "są tam też różne klauzule tajności", ale, jak dodał, "z informacji, które posiada, kancelaria prezydenta i sam Karol Nawrocki wiedzieli o wszystkim i nie było żadnych informacji ukrywanych przed prezydentem". - Zadziwiło mnie to oświadczenie samego prezydenta. Być może mamy sytuację, kiedy jakiś urzędnik prezydenta bierze udział w konkretnej naradzie, a później nie przekazuje prezydentowi tych informacji - powiedział Żurek.
Dodał, że chciałby, "żeby to wyjaśniła kancelaria prezydenta". - Ale naprawdę mamy wiedzę. Wiemy, kto w czasie tej fatalnej nocy był informowany, kto był w jakim miejscu (...) Dla mnie to jest zadziwiające, co słyszę, bo przy każdej tego typu naradzie są ludzie prezydenta - podsumował.
Co spadło na dom Wyrykach? Żurek zabrał głos ws. BBN
Koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak poinformował w środę w TVN24, że "wszystko na to wskazuje", że na dom w Wyrykach w nocy z 9 na 10 września spadła rakieta z polskiego F-16, wystrzelona w celu zniszczenia rosyjskiego sprzętu. Potwierdził także, że BBN dostał 12 września notatkę w sprawie incydentu, natomiast szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz stwierdził w "Rozmowie Piaseckiego", że według jego wiedzy "trafiła wówczas jakaś notatka, ale niezawierająca jednoznacznych stwierdzeń w tym zakresie".
Informację o tym, co faktycznie zniszczyło dom w Wyrykach, jako pierwsza podała "Rzeczpzospolita". Sprawa wywołała szerokie poruszenie w mediach, a w reakcji na te doniesienia BBN napisał w serwisie X, że "do czasu publikacji przez «Rzeczpospolitą» informacji o zdarzeniu w miejscowości Wyryki Prezydent RP Karol Nawrocki ani BBN nie otrzymali meldunku o stanie faktycznym w tej sprawie".
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET