Zapowiedź Adama Bodnara po uchwale Sądu Najwyższego. "Wykażę wszystkie nieprawidłowości"

2 min. czytania
01.07.2025 20:52
Obserwuj nas na Google

- Idąc do Sądu Najwyższego, nie miałem takiego poczucia, że wszystkie protesty zostały należycie, tak jak trzeba, porządnie rozpoznane, że stała się zadość tej sprawiedliwości proceduralnej, o której dzisiaj było tak często mowa - komentował uchwałę o ważności wyborów prezydenckich minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar. Zapowiedział skierowanie do marszałka Sejmu listu, w którym wymieni nieprawidłowości proceduralne w tej kwestii. 

adam bodnar
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zapowiedział Adam Bodnar ws. uchwały Sądu Najwyższego. 
  • Jak skomentował on działalność Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
  • Dlaczego prokurator generalny zwrócił uwagę na wygłoszone przez dwóch sędziów zdania odrębne ws. wyborów. 

Wybory prezydenckie. Bodnar komentuje decyzję Sądu Najwyższego

Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego przyjęła we wtorek uchwałę o ważności wyborów prezydenckich. - Ta izba w tej sprawie nie powinna orzekać - stwierdził chwilę później w rozmowie z dziennikarzami minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar. - Wszystkie argumenty wskazujące na wadliwość tej izby, na niezgodność jej działania z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wybrzmiały w tej sali Sądu Najwyższego. Wydaje mi się, że to bardzo ważne dla wyborców - mówił. 

Prokurator generalny dodał, że dla niego niezwykle istotne są dwa zdania odrębne, które zostały wyrażone przez sędziego Leszka Boska oraz przez sędziego Grzegorza Żmija. - To, co dla mnie jest ważne, to są te dwa zdania odrębne, które zostały wyrażone przez sędziego Leszka Boska oraz Grzegorza Żmija, bo one brzmiały trochę jak akt oskarżenia pod adresem Izby Kontroli Nadzwyczajnej - stwierdził Bodnar.

Bodnar skieruje list do marszałka Sejmu ws. uchwały SN

Adam Bodnar mówił o potrzebie wprowadzenia reformy sądownictwa, a przede wszystkim KRS. - Nie możemy mieć w tak fundamentalnych sprawach poczucia niepewności - stwierdził. Minister sprawiedliwości był również pytany, czy widzi jakąś podstawę do tego, żeby  marszałek Sejmu Szymon Hołownia na podstawie dzisiejszej uchwały nie zwołał Zgromadzenia Narodowego i nie odebrał przysięgi od prezydenta elekta. - Dzisiejsze posiedzenie izby i zdania odrębne skłaniają mnie do tego, aby sformułować list do marszałka Hołowni, w którym wykażę wszystkie nieprawidłowości proceduralne. Co pan marszałek z tym zrobi, to już będzie jego decyzja - powiedział. Nie chciał przy tym odpowiedzieć, co zrobiłby na miejscu marszałka Sejmu.

Redakcja poleca

Bodnar jeszcze przed posiedzeniem wnioskował o to, aby kwestią ważności wyborów zajmowała się Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Minister zapowiedział ponadto, że jeśli uchwałę będzie podejmowała IKNiSP, to jako prokurator generalny odstąpi następczo od swojego stanowiska.

We wtorek, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych stwierdził ważność wyboru Karola Nawrockiego na Prezydenta RP. Łącznie do SN wpłynęło ponad 54 tys. protestów wyborczych; za zasadne uznano 21, ale bez wpływu na ogólny wynik wyborów. Prezes Sądu Najwyższego Krzysztof Wiak wskazał w uzasadnieniu uchwały, że duża liczba wniesionych protestów wyborczych nie zwiększyła wagi podniesionych w nich zarzutów, zaś żadne z ustalonych uchybień nie miało wpływu na ogólny wynik wyborów. Do uchwały zgłoszono trzy zdania odrębne.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET