`

Zarzuty w sprawie wypadku premier Szydło. Pojawiły się nowe fakty

2 min. czytania
19.03.2026 13:44
Obserwuj nas na Google

Prokuratura stawia nowe zarzuty w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło, w którym zderzyły się auta rządowe z Fiatem Seicento. Podejrzanych jest ośmiu funkcjonariuszy SOP i jedna osoba cywilna. Śledztwo bada niedopełnienie obowiązków i składanie fałszywych zeznań.

Wypadek z kolumną Szydło - śledztwo
fot. Jakub Kaminski/East News/Lukasz Kalinowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego nie ujawniono zarzutów wobec cywila po wypadku premier Szydło.
  • Kto jest objęty śledztwem prokuratorskim.
  • Co jest przedmiotem analizy dotyczącej wypadku z 10 lutego 2017 roku.

Zarzuty w sprawie wypadku z premier Szydło

Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała, że w toku śledztwa dotyczącego wypadku z udziałem premier Beaty Szydło, kolejna osoba usłyszała zarzuty. To cywil. Nie ujawniono jednak, jakie są konkretne zarzuty oraz jakie funkcje pełni ta osoba, aby nie zaszkodzić dalszemu postępowaniu. Wcześniej zarzuty postawiono siedmiu funkcjonariuszom Biura Ochrony Rządu, z których wielu nadal służy w Służbie Ochrony Państwa. Prokuratura zapowiedziała, że więcej szczegółów zostanie podanych po zakończeniu obecnych czynności śledczych z udziałem ostatniego podejrzanego.

Śledczy badają, czy w latach 2017-2023 funkcjonariusze dopuścili się przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków w trakcie prowadzenia dochodzenia dotyczącego tego incydentu. Śledztwo objęło zarówno postępowanie przed Prokuraturą Okręgową w Krakowie, jak i późniejsze postępowanie sądowe. Analizie podlega także sam wypadek, do którego doszło 10 lutego 2017 roku w Oświęcimiu. W wyniku kolizji z autem z cywilnej kolumny, w którym jechała premier, kilka osób, w tym sama Beata Szydło, doznało obrażeń.

Redakcja poleca

Szczegóły śledztwa prokuratorskiego

Trzecim aspektem śledztwa jest sprawdzenie, czy funkcjonariusze BOR składali zeznania niezgodne z prawdą dotyczące używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej. Zeznania te były kluczowe dla śledztwa w Krakowie oraz procesu przed sądem w Oświęcimiu. Krakowska prokuratura oskarżyła kierowcę Fiata Seicento o nieumyślne spowodowanie wypadku. W 2018 roku sąd zasądził jego winę, warunkowo umarzając postępowanie na rok. Wyrok ten został podtrzymany w apelacji.

Sprawa wypadku znalazła się również w raporcie Prokuratury Krajowej, podsumowującym audyt spraw z lat 2016-2023, w którym wskazano na nieprawidłowości. Niezależne czynniki wskazują na konieczność dalszego dojścia do szczegółów sprawy, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET