Wraca sprawa wypadku Beaty Szydło. Funkcjonariusz BOR usłyszał zarzut
Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła zarzut byłemu funkcjonariuszowi BOR w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w postępowaniach po wypadku byłej premier Beaty Szydło, do którego doszło w Oświęcimiu w 2017 roku. Chodzi o składanie fałszywych zeznań.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki zarzut postawiono funkcjonariuszowi BOR w związku z wypadkiem Szydło.
- Dlaczego prokuratura bada działania funkcjonariuszy z lat 2017-2023.
- Jakie były sądowe decyzje wobec kierowcy uznanego za winnego wypadku.
Funkcjonariusz BOR z zarzutem w sprawie wypadku Beaty Szydło
"Prokuratura Regionalna w Białymstoku informuje, iż w dniu 25 lutego 2026 r. byłemu funkcjonariuszowi Biura Ochrony Rządu przedstawiono zarzut o czyn z art. 233 § 1 k.k. w zw. z art. 12 § 1 k.k., tj. składania fałszywych zeznań" - czytamy w komunikacie. We wszczętym wiosną ubiegłego roku śledztwie prokuratorzy badają m.in., czy w latach 2017-2023 nie doszło do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych podczas wykonywania obowiązków służbowych w toku prowadzonego postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie, a następnie w postępowaniu sądowym w pierwszej instancji i w postępowaniu odwoławczym.
"Na tym etapie postępowania Prokuratura Regionalna w Białymstoku nie informuje o postawie procesowej podejrzanego z uwagi na to, iż przesłuchanie nastąpiło w trybie niejawnym. Bliższe informacje dotyczące zakresu prowadzonego śledztwa będą udzielane po wykonaniu czynności procesowych z udziałem kolejnych podejrzanych" - dodaje prokuratura.
Funkcjonariusze oskarżeni o zatajanie prawdy
Do zdarzenia, którego dotyczy śledztwo, doszło 10 lutego 2017 roku. W wypadku wzięły udział auta z kolumny rządowej i Fiata Seicento, w wyniku którego pasażerowie jednego z tych samochodów oraz ówczesna premier Beata Szydło doznali obrażeń. Jeden z wątków w sprawie dotyczy zeznawania nieprawdy oraz zatajania prawdy podczas składania zeznań – w charakterze świadków – przez ówczesnych funkcjonariuszy BOR co do okoliczności wypadku. Chodzi o kwestię używania sygnałów dźwiękowych podczas przejazdu kolumny rządowej.
W śledztwie krakowskiej prokuratury kierowca Seicento został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku. W połowie marca 2018 r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu o uznanie winy z warunkowym umorzeniem postępowania na okres próby jednego roku. W lipcu 2020 r. sąd ten uznał, że kierowca Fiata jest winien nieumyślnego spowodowania wypadku. Zarazem warunkowo umorzył postępowanie na rok. Sąd uznał, że także kierowca BOR złamał przepisy. W lutym 2023 r. Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał wyrok wobec kierowcy.
Źródo: Radio ZET/ PAP/ Prokuratura Regionalna w Białymstoku
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET