Zmiana nastrojów w Ukrainie. Totalne zaprzeczenie słów Trumpa
Konflikt z Donaldem Trumpem i wstrzymanie militarnej pomocy ze strony USA wcale nie zaszkodziły notowaniom Wołodymyra Zełenskiego. Wręcz przeciwnie, jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez Gradus Research, widoczna jest duża zmiana w nastrojach Ukraińców, szczególnie w odniesieniu do potencjalnych wyborów, a także do ogólnej sytuacji, w jakiej znalazł się ten kraj.
- Zmieniają się nastroje Ukraińców ws. sytuacji w kraju i nastawienia do Wołodymyra Zełenskiego
- Według sondażu Gradus Research aż 58 proc. badanych uważa, że nie należy przeprowadzać wyborów, dopóki trwa wojna
- Tylko zaledwie 13 proc. ankietowanych jest zdania, że USA jest krajem przyjaznym Ukrainie
Ukraińcy tracą zaufanie do USA
Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego z Donaldem Trumpem w Białym Domu było dalekie od tego, czego spodziewali się obserwatorzy. Zamiast podpisania umowy dotyczącej dostępu do ukraińskich złóż minerałów i metali ziem rzadkich, w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony USA, dostaliśmy emitowaną na cały świat kłótnię, w którą przerodziła się rozmowa dwóch prezydentów.
Trump, wspierany przez wiceprezydenta J.D. Vance’a, w dość obcesowy sposób wytknął Zełenskiemu brak wdzięczności za pomoc, jaką udzielili mu Amerykanie. Ukraiński prezydent, co wytyka mu teraz wielu ekspertów, również nie był w całej sytuacji bez winy, próbując pouczać Trumpa i Vance’a w Gabinecie Owalnym.
Rozmowy zakończyły się fiaskiem, nie doszło do podpisania żadnej umowy, a USA wstrzymały pomoc wojskową dla Ukrainy. To wszystko sprawiło, że za naszą wschodnią granicą spadło zaufanie do Stanów Zjednoczonych, jako wiarygodnego partnera.
Agencja Interfax-Ukraina, powołując się na sondaż Gradus Research, poinformowała, że zaledwie 13 proc. ankietowanych uznało, że USA to kraj przyjazny Ukrainie. Przeciwnego zdania było aż 29 proc., co tylko pokazuje, jak bardzo pogorszyły się stosunki między tymi dwoma państwami. Co ciekawe, 46 proc. badanych uważa, że Ukraina da sobie radę bez pomocy wojskowej ze strony Amerykanów.
Zmiana nastrojów w Ukrainie
Zanim doszło do rozmów w Białym Domu, Trump nazwał Zełenskiego dyktatorem, który ma poparcie 4 proc. społeczeństwa. Potem co prawda wykręcił się, pytając, czy naprawdę to powiedział, ale jego słowa odbiły się na świecie szerokim echem.
Można powiedzieć, że po części dzięki temu… wzrosło poparcie dla prezydenta Ukrainy, którego teraz popiera ponad 49 proc. ankietowanych. Widać również wyraźną zmianę nastrojów Ukraińców w kontekście zorganizowania wyborów prezydenckich.
Wcześniej zdania na ten temat były podzielone, część obywateli uważała, że Zełenski powinien zorganizować nowe wybory, wszak jego kadencja wygasła. Teraz, jak podała agencja Interfax-Ukraina, aż 58 proc. uważa, że nie należy przeprowadzać wyborów, dopóki trwa wojna. To wzrost o 6 proc. w ciągu zaledwie tygodnia.
Największą zmianę widać w podejściu Ukraińców do sytuacji w kraju. 44 proc. badanych uważa, że sprawy idą w dobrym kierunku, a 36 proc. jest przeciwnego zdania. A jeszcze w grudniu 2024 roku sytuacja była odwrotna i dominowali ludzie widzący sytuację w ciemnych barwach.
Oparcie w Europie?
Zmiana nastrojów Ukraińców może być też powiązana z deklaracjami europejskich przywódców, którzy jednoznacznie opowiedzieli się za dalszym wsparciem Ukrainy i sygnalizują, że mogą wziąć na siebie więcej, niż dotychczas. Padają nawet zapowiedzi wysłania wojsko do Ukrainy w ramach misji stabilizującej, chociaż nie pojawił się żaden skonkretyzowany plan.
Za to Ursula von der Leyen przedstawiła szczegóły swojego zawierającego pięć punktów planu dozbrojenia Europy, również w kontekście wojny w Ukrainie. Szefowa Komisji Europejskiej poinformowała, że może on w perspektywie 4 lat wygenerować nawet 800 miliardów euro na wydatki zbrojeniowe.
Źródło: Radio ZET/Interfax-Ukraina
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET