`

Groźny wypadek na feriach. 11-latek wjechał na sankach pod samochód

Redakcja
1 min. czytania
07.02.2019 17:09
Obserwuj nas na Google

O niebezpiecznym zdarzeniu napisał w czwartek Dziennik Zachodni. 11-latek około godziny 11.00 w Szczyrku zjechał na sankach z górki na drogę, wpadając pod przejeżdżający samochód.

fot. Krzysztof Kaniewski/REPORTER/East news

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dziecko przebywało z rodzicami na wakacjach zimowych.  Jak podaje Dziennik Zachodni – powołując się na ustalenia policjantów – chłopiec podczas zjeżdżania na sankach oddalił się od nich. Ci akurat pakowali się i szykowali do wyjazdu, kiedy doszło do wypadku.

Tragiczny wypadek na Pomorzu. Kierowca uderzył w drzewo

- Policjanci ustalili, że kierujący nie miał możliwości wykonania manewru w celu uniknięcia tego zdarzenia, ponieważ dziecko pojawiło się na jezdni w sposób nagły i niespodziewany – poinformowała w rozmowie z dziennikarzami gazety bielska policja. Zaznaczono również, ze kierowca auta nie był pod wpływem alkoholu.

Auto wjechało w dzieci przy szkole podstawowej. Przechodziły przez pasy

Chłopiec został przewieziony do szpitala, z możliwym uszkodzeniem barku.

RadioZET/Dziennik Zachodni/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET