Groźny wypadek na feriach. 11-latek wjechał na sankach pod samochód
O niebezpiecznym zdarzeniu napisał w czwartek Dziennik Zachodni. 11-latek około godziny 11.00 w Szczyrku zjechał na sankach z górki na drogę, wpadając pod przejeżdżający samochód.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Dziecko przebywało z rodzicami na wakacjach zimowych. Jak podaje Dziennik Zachodni – powołując się na ustalenia policjantów – chłopiec podczas zjeżdżania na sankach oddalił się od nich. Ci akurat pakowali się i szykowali do wyjazdu, kiedy doszło do wypadku.
Tragiczny wypadek na Pomorzu. Kierowca uderzył w drzewo- Policjanci ustalili, że kierujący nie miał możliwości wykonania manewru w celu uniknięcia tego zdarzenia, ponieważ dziecko pojawiło się na jezdni w sposób nagły i niespodziewany – poinformowała w rozmowie z dziennikarzami gazety bielska policja. Zaznaczono również, ze kierowca auta nie był pod wpływem alkoholu.
Auto wjechało w dzieci przy szkole podstawowej. Przechodziły przez pasyChłopiec został przewieziony do szpitala, z możliwym uszkodzeniem barku.
RadioZET/Dziennik Zachodni/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET