Najstarsza Polka doczekała się praprawnuczki. "Wzruszająca chwila"
Najstarsza Polka, 115-letnia pani Tekla z Gliwic, doczekała się praprawnuczki. Dziewczynka przyszła na świat w dniu urodzin pani Tekli – poinformował wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.
P ani Tekla Juniewicz jest uważana za najstarszą Polkę i drugą najstarszą osobę w Europie. Urodziła się 10 czerwca 1906 roku w Krupsku 40 km od Lwowa, który znajdował się wtedy w granicach Austro-Węgier. Najstarsza Polka urodziła dwie córki - jedną z nich już przeżyła. Doczekała się też wnuków, prawnuków i praprawnuków. Najmłodsza z prawnuczek urodziła się 10 czerwca, czyli w dniu urodzin pani Tekli, która skończyła 115 lat.
115-letnia pani Tekla doczekała się prawnuczki. Dziewczynka przyszła na świat w dniu jej urodzin
Pani Tekla w poniedziałek po raz pierwszy mogła zobaczyć i wziąć na ręce swoją najmłodszą praprawnuczkę. „Wzruszająca i niezapomniana chwila” - napisał wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.
Bliscy najstarszej Polki mówią, że całe życie była bardzo aktywna. Ma wiele zainteresowań od kina i literatury po podróże, gry karciane i uprawianie ogródka. – Babcia to niezwykła osoba. Zawsze była bardzo aktywna, opiekuńcza, wesoła, nie rozpamiętywała trudnych chwil z przeszłości i była bardzo harda. Do dziś, jak na swój wiek, jest w dobrej kondycji, chociaż wymaga stałej opieki i coraz więcej śpi. Mniej też ogląda telewizji, ale ożywia się, gdy gotuje Okrasa albo ogląda film dokumentalny o Titanicu. Miała 8 lat, gdy zatonął brytyjski transatlantyk – powiedział portalowi gliwice.eu wnuk Adam Stachowicz.
Tekla Juniewicz z Gliwic - najstarsza obywatelka Polski
Pani Tekla miała trudne dzieciństwo. Jej mama Katarzyna zmarła w wieku zaledwie 30 lat, podczas I wojny światowej. Ojciec Jan Dadak najął się u hrabiego Lanckorońskiego do pracy przy stawach. Wychowaniem małej Tekli zajęły się siostry szarytki, które prowadziły szkołę w Przeworsku, jedną z ochronek, którym patronowała księżna Lanckorońska. Miała 8 lat, gdy wybuchła I wojna światowa, 12, gdy Polska odzyskała niepodległość, 21, gdy wyszła za mąż za starszego o 22 lata Jana Juniewicza, i 33 lata, gdy rozpoczęła się II wojna światowa.
Po ślubie państwo Juniewiczowie przeprowadzili się do Borysławia, gdzie pan domu zatrudnił się w kopalni wosku ziemnego. Na świat przyszły ich dwie córki: Janina (1928–2016) i Urszula (urodzona w 1929 r.). Pani Tekla przeżyła najstarszą córkę i swoich zięciów. W 1945 r., podczas repatriacji, rodzina jeszcze w komplecie opuściła teren Związku Radzieckiego i po dwutygodniowej podróży pociągiem dotarła do Gliwic, gdzie mąż pani Tekli zatrudnił się w kopalni Sośnica.
Po jego śmierci, do 103. roku życia pani Tekla mieszkała sama. Radziła sobie z codziennymi sprawami, paliła w piecu. Później zaopiekowali się nią wnuk i wnuczka. W wieku 111 i 113 lat szczęśliwie przeszła dwie ratujące życie operacje dróg żółciowych.
Autentyczność wieku pani Tekli udokumentował, we współpracy z rodziną i za pośrednictwem Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, Wacław Jan Kroczek, polski korespondent Gerontology Research Group, międzynarodowej organizacji naukowej zajmującej się badaniami nad zdrową starością i długowiecznością.
RadioZET.pl/PAP/gliwice.eu/Facebook/oprac. AK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET