`

12-latek zobaczył antyaborcyjny plakat, ma teraz koszmary i lęki. Matka uruchomiła petycję

3 min. czytania
05.08.2021 14:35
Obserwuj nas na Google

12-letni Franek zmaga się z traumą wywołaną widokiem antyaborcyjnego billboardu. Jego matka Agnieszka Kossowska jest oburzona niską karą dla sprawcy, który musi jedynie zapłacić 500 złotych grzywny. Zdziwienia nie kryje też policja. Kobieta uruchomiła petycję, by zakazać umieszczania drastycznych antyaborcyjnych plakatów w przestrzeni publicznej. Sprawę opisała Nowa Trybuna Opolska.

Franek przeżył traumę po zobaczeniu antyaborcyjnego billboardu
fot. Facebook/Dzielny Franek

Agnieszka Kossowska na początku 2021 roku umieściła w sieci film, w którym jej niepełnosprawny 12-letni syn Franek opowiedział, co poczuł, widząc billboard z rozczłonkowanymi płodami. 12-latek zobaczył go, gdy przejeżdżał z rodzicami autostradą A4. Zdenerwowany chłopak mówił, że „nienawidzi plakatu” i chce „żeby policja zniszczyła go w piecu”. Dodał, że widoczna była na nim krew i żalił się, że miał po nim koszmary.

12-latek zobaczył antyaborcyjny plakat, ma koszmary i lęki. Matka uruchomiła petycję

12-latek od tego czasu pyta rodziców, czy będą przejeżdżali autostradą A4. Antyaborcyjne billboardy, które przy niej ustawiono, wywołują w nim lęk. Matka zgłosiła sprawę policji. Wyjaśniła, że przesłuchano ją jako świadka, aby przyśpieszyć postępowanie. – Pod koniec drugiego tygodnia lipca, a więc po pięciu miesiącach, otrzymuję pismo z policji z informacją, że sprawa trafia do sądu, ja zaś mam prawo wystąpić w niej jako oskarżyciel posiłkowy – napisała na Facebooku.

Jednak trzy tygodnie później sąd poinformował ją, że ukarał sprawcę grzywną w wysokości 500 złotych. Matka Franka dodała, że był to wyrok nakazowy, a więc zapadł bez udziału stron.

– Skonsultowałam się z prawnikiem i wiem, że jako oskarżycielka posiłkowa mam prawo złożyć sprzeciw i zamierzam z tego prawa skorzystać – zapowiedziała Agnieszka Kossowska. Jej zdaniem kara jest niewspółmierna do winy. „Wiecie, ile kosztuje wynajem takiego billboardu autostradowego? 20-35 tys. zł miesięcznie (...). W Fundacji Pro Prawo do Życia niezły mają z nas ubaw - rodziców zaciekle walczących o prawo ich dzieci do ochrony przed każdą formą przemocy psychicznej, okrucieństwem i o prawo do ochrony dziecka także po jego urodzeniu” – napisała Kossowska. Oceniła, że wyrok to „triumf zła”. Matka Franka uważa też, że „szuria prolajfowa śmieje nam się w twarz”.

Takim obrotem sprawy zaskoczeni są również policjanci, którzy skierowali do sądu wniosek w trybie zwyczajnym. – Zarzut dotyczył billboardu stojącego w Opolu, w kierunku zjazdu na Przywory oraz drugiego – na autostradzie A4 w kierunku Magnuszowic. Obwiniony nie stawiał się na wezwanie policji, choć kilkukrotnie był wzywany. Finalnie zarzut przedstawiono mu na piśmie. Miał prawo się do niego odnieść, ale nie skorzystał, dlatego tym bardziej dziwi nas, że wyrok zapadł w trybie nakazowym – przekazała w rozmowie z Nową Trybuną Opolską asp. Agnieszka Nierychła z Komendy Miejskiej Policji w Opolu.

Redakcja poleca

Petycja przeciw antyaborcyjnym billboardom

Matka Franka nie rezygnuje i zamierza dalej walczyć w sądzie. Zwróciła się już o pomoc prawną do Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Agnieszka Kossowska zaangażowała się też społecznie w walkę z drastycznymi billboardami działaczy pro-life. Jest współautorką petycję do premiera, minister rodziny, pracy i politycki społecznej, samorządowców oraz RPO, by zakazać umieszczania w przestrzeni publicznej obrazów antyaborcyjnych.

„Narażenie dzieci na kontakt z drastycznymi, brutalnymi i traumatyzującymi obrazami może znacząco wpłynąć na ich rozwój emocjonalny i behawioralny. Jak dowodzą liczne badania naukowe, takie obrazy mogą być źródłem silnych reakcji somatycznych, emocjonalnych i behawioralnych, a co za tym idzie, mieć długoterminowe skutki w postaci modyfikacji rozwoju we wszystkich sferach psychicznych i somatycznych. Obrazy drastyczne wpływają na poziom pobudzenia, procesy myślowe i emocje u dzieci, a także zwiększają prawdopodobieństwo agresywnego zachowania i reakcji lękowych” - czytamy w uzasadnieniu. Petycję podpisało dotąd ponad 12 tysięcy osób.

RadioZET.pl/Nowa Trybuna Opolska/oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET