13 tys. zł za pełny bak. Kierowcy ciężarówek mówią wprost: To kosmos
Nawet 13 tys. zł za jedno tankowanie. Kierowcy ciężarówek nie kryją przerażenia rosnącymi cenami paliw i mówią wprost o „kosmicznych” kwotach. Skutki mogą odczuć także konsumenci.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rosnące ceny paliw wpływają na gospodarkę Europy.
- Dlaczego rosnące ceny ropy prowadzą do błędnego koła kosztów.
- Jakie koszty generuje transport towarów z Polski do Europy.
- Co wpływa na brak perspektyw poprawy sytuacji paliwowej.
„Kosmiczne" ceny paliw. 13 tys. zł za pełny bak
Polska, ale i Europa zmagają się z rosnącymi cenami paliw. Na niektórych stacjach benzynowych za litr diesla trzeba zapłacić już nawet 9 zł i 30 gr. To poważny problem dla branży transportowej, która oddziałuje w zasadzie na każdą gałąź gospodarki.
Radio ZET rozmawiało z kierowcami samochodów ciężarowych, którzy mówią wprost: - Te ceny to kosmos. - Zbiornik 1000 l to jest koszt jakieś 9 tys. zł. To o 2-3 tys. zł więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu. U mnie do baku wchodzi 1400 l, więc pełne zatankowanie to jakieś 13 tys. zł - wyliczają.
Jak już wspomnieliśmy, droższe paliwo oznacza wyższe ceny innych produktów - od jedzenia po sprzęt AGD. Kierowcy mówią też o błędnym kole. - Gdy rośnie cena paliwa, rośnie też koszt jego transportu, a gdy rośnie koszt transportu, rośnie cena paliwa - tłumaczą.
Ile kosztuje transport? Liczby szokują
Samochód ciężarowy spala średnio 40 l diesla na 100 km. To oznacza, że przewiezienie towaru z Warszawy do Krakowa to koszt około 1100 zł, do Berlina czy Pragi to już ponad 2 tys. zł.
Jeśli spojrzymy na Portugalię, z której Polska importuje m.in. części samochodowe czy artykuły korkowe, kwota drastycznie rośnie. Aby przejechać z Warszawy do Lizbony, trzeba pokonać ponad 3,3 tys. km. To oznacza, że przy średnim spalaniu 40 l na 100 km koszt takiego transportu wyniesie ponad 12 tys. zł.
Perspektyw na poprawę sytuacji niestety nie widać. Konflikt na Bliskim Wschodzie trwa, podobnie jak blokada cieśniny Ormuz. Kierowcy mówią też, że ceny w Polsce są porównywalne do tych na Zachodzie. Nawet tankując na rodzimym podwórku, nie mogą więc liczyć na oszczędności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET