1500 podpisów przeciwko nowej inwestycji w Krakowie. O co chodzi?
Mieszkańcy krakowskich Starych Dębnik protestują przeciwko budowie nowoczesnego apartamentowca w sercu zabytkowej dzielnicy. Inwestycja o długości ponad 100 metrów ma powstać w strefie buforowej UNESCO, co zdaniem lokalnej społeczności zniszczy unikatowy charakter okolicy i naruszy zasady ochrony zabytków. Do wojewody wpłynęło już kilkanaście odwołań od decyzji o pozwoleniu na budowę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obawy mają mieszkańcy Starych Dębnik dotyczące nowego apartamentowca.
- Jakie są zarzuty mieszkańców wobec inwestora apartamentowca.
- Dlaczego okres świąteczny utrudnił zaskarżenie decyzji dotyczącej budowy.
- Które instytucje i dokumenty mogą wpływać na budowę w strefie UNESCO.
Kraków. W zabytkowej dzielnicy ma powstać nowoczesny apartamentowiec
Na Starych Dębnikach - zabytkowej dzielnicy Krakowa - pomiędzy niskimi kamienicami z XIX i XX wieku, stanąć ma nowoczesny apartamentowiec. Okoliczni mieszkańcy obawiają się hałasu i korków, ale przede wszystkim tego, że ich dzielnica straci swój unikatowy charakter.
- Tutaj powstać ma pięciokondygnacyjny blok. Proszę sobie wyobrazić, że tutaj jest wyjazd z parkingu podziemnego i rano musi z niego wyjechać sto samochodów. Dla nas taka skala inwestycji w tym miejscu jest po prostu niewyobrażalna - słyszymy od mieszkańców osiedla.
Mieszkańcy nie godzą się na inwestycję
"Budynek ma mieć ponad 100 metrów długości (tj. długość 9 sąsiednich kamieniczek) i ma zająć całą niemal przestrzeń pomiędzy Rynkiem Dębnickim, ul. Różaną, ul. Barską a ul. Pułaskiego - a dzielnica nasza to obszar Strefy Buforowej UNESCO oraz układu urbanistycznego Twierdzy Kraków, a wiele budynków z tych ulic wpisanych jest do ewidencji i rejestru zabytków (niektóre znajdują się w strefie ochrony konserwatorskiej). Ponad 100-letnimi kamieniczkami parterowymi, 1- czy 2-piętrowymi wyrosnąć ma nagle 5 kondygnacji naziemnych z ciągiem balkonów, co w żaden sposób nie nawiązuje do charakteru tego miejsca" - czytamy w dokumencie przesłanym do Radia ZET przez mieszkańców.
Zwracają też uwagę, że w tym miejscu "nie ma możliwości wjazdu dla wozu strażackiego". - Tutaj zostało zaproponowane tzw. odstępstwo od przepisów pożarowych, tylko i wyłącznie dlatego, żeby inwestor sobie naładował kieszeń. Dla nas, dla mieszkańców jest to po prostu niszczące - dodają.
Do wojewody trafiły już odwołania
Obaw mieszkańcy mają więcej. Zwracają uwagę na gabaryty nowego budynku, które "są niezgodne z zaleceniami UNESCO odnośnie stref buforowych czy miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego". Dodają, że budowa spowodowałaby też usunięcie okazów topoli szarej o dwumetrowym obwodzie.
Inwestor pozwolenie na budowę otrzymał 23 grudnia. Okres świąteczno-noworoczny utrudnił więc zaskarżenie decyzji, na które są tylko dwa tygodnie. Mimo to pod petycją przeciwko budowie apartamentowca podpisało się niemal 1,5 tys. osób, a do wojewody wpłynęło już kilkanaście odwołań.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET