17 października to ważna data w Polsce. Uroczyście zabrzmi „Requiem”
17 października 1849 roku zmarł jeden z najwybitniejszych polskich artystów w historii. Po jego śmierci Cyprian Kamil Norwid napisał w nekrologu: „Rodem Warszawianin, sercem Polak, a talentem - świata Obywatel”. O kim mowa?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Który z najwybitniejszych polskich artystów zmarł 17 października 1849 roku.
- Gdzie został pochowany.
- Co o nim wiemy na podstawie korespondencji.
Rocznica śmierci Fryderyka Chopina
17 października 1849 roku w Paryżu zmarł Fryderyk Chopin. Chorował na płuca, w ostatnich dniach opiekowała się nim siostra. Następnego dnia po jego śmierci Cyprian Kamil Norwid napisał w nekrologu w „Dzienniku Polskim”: „Rodem Warszawianin, sercem Polak, a talentem - świata Obywatel, Fryderyk Chopin, zeszedł z tego świata”.
Fryderyk Chopin urodził się 1 marca 1810 roku w Żelazowej Woli, w oficynie hrabiego Skarbka - gdzie funkcję guwernera pełnił jego ojciec Mikołaj Chopin, spolonizowany Francuz. Fryderyk był drugim dzieckiem Mikołaja Chopina i Tekli Justyny z Krzyżanowskich. Miał trzy siostry: Ludwikę, Izabelę i Emilię (zmarła wcześnie). Jeszcze w 1810 roku rodzina przeniosła się do Warszawy, gdzie Mikołaj Chopin otrzymał posadę w Liceum Warszawskim.
W 1829 roku młodziutki Fryderyk Chopin wyjechał w pierwszą podróż do Wiednia, gdzie odniósł oszałamiający sukces. Jesienią 1830 roku Chopin ponownie wyjechał do Wiednia. Tam zastała go wiadomość o wybuchu Powstania Listopadowego. W lipcu 1831 roku wyruszył do Paryża, gdzie mieszkał aż do śmierci. Spoczął na cmentarzu Pere-Lachaise w Paryżu. Zgodnie z jego ostatnią wolą, siostra Ludwika potajemnie przewiozła jego serce do Polski do Kościoła Świętego Krzyża w Warszawie - parafialnej świątyni rodziny Chopinów - gdzie wmurowano je w filar w nawie.
Obchody rocznicy śmierci Chopina w Bazylice
Choć Chopin zmarł w wieku zaledwie 39 lat, pozostawił po sobie mnóstwo listów, dzięki którym możemy poznać go bliżej. Aleksander Laskowski z Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina w rozmowie z PAP zauważył, że „mamy listy Chopina do jego przyjaciół z lat dziecięcych, (…) bogatą korespondencję z Paryża i z podróży, (…) do współpracowników, innych artystów”.
„Widzimy radosnego chłopaka, który kocha muzykę, przyrodę, kocha trochę pofiglować”. Nastoletni Fryderyk pisze do swoich przyjaciół i rodziny o „takowej siurpryzie”, czyli niespodziewanej korespondencji, jaka do niego dotarła, o muzealnym łóżku po Mikołaju Koperniku, w którym „jakiś Niemiec”, „objadłszy się kartofli, nieraz dość częste puszcza zefiry”, czy o dziewczynach, co „połową gęby niemiłosiernie piszczą”.
Z czasem korespondencja staje się zapisem procesu twórczego i impresji z życia na obczyźnie. „Staram się, aby każde uderzenie, każde crescendo odpowiadało temu, co w duszy”. „Czasem myślę, że ten fragment nie oddaje do końca mojego zamiaru, muszę spróbować inaczej”. „Jestem dzisiaj jak para na naszym parowcu - rozpływam się w powietrzu i czuję, jak jedna część mojego ja wędruje do mej Ojczyzny” - pisał, gdy tęsknota za krajem nie dawała mu spokoju.
Wraz z biegiem lat i pogorszeniem stanu zdrowia artysty pojawia się coraz więcej gorzkich słów. „Moje zdrowie nędzne. Wesoły jestem zewnątrz, szczególnie między swoimi, ale w środku coś mnie morduje – jakieś przeczucie, niepokoje, sny albo bezsenność – tęsknota – obojętność – chęć życia, a w moment chęć śmierci – jakiś słodki pokój, jakieś odrętwienie, nieprzytomność umysłu, a czasem dokładna pamięć mnie dręczy. Kwaśno mi, gorzko, słono, jakaś szkaradna mieszanina uczuć mną włada”.
W piątek 17 października o godz. 20.30 w Bazylice Świętego Krzyża przy ul. Krakowskie Przedmieście 3 w Warszawie, gdzie znajduje się serce Chopina, uroczyście zabrzmi „Requiem” Mozarta w wykonaniu ukraińskiego pianisty Wadyma Chołodenki. Wstęp wolny.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET