170 zł za trzy szaszłyki. Prezydent Poznania ma radę dla odwiedzających świąteczny jarmark
Ceny na jarmarkach świątecznych w Poznaniu są astronomiczne. Za trzy szaszłyki trzeba zapłacić nawet 170 złotych. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w rozmowie z lokalnym Radiem Poznań zachęca, aby na jarmarki chodzić z własnym grzańcem i kanapkami.
Dziennikarze lokalnego Radia Poznań zapytali prezydenta Poznania o wysokie ceny na miejskich jarmarkach świątecznych. Jacek Jaśkowiak powiedział, że "ustawinienie tymczasowych straganów czy innych atrakcji jarmarku jest finansowane z marży ze sprzedaży żywności i napojów". - W zeszłym roku wyniki finansowe jarmarku na MTP zamknęły się zyskiem 100 tys. złotych przy budżecie 4 milionów złotych - dodał prezydent.
Włodarz stolicy Wielkopolski ma jednak radę dla gości świątecznych jarmarków. - Mam wielu swoich znajomych, którzy idą na jarmark poczuć atmosferę i zabierają kubek termiczny z grzańcem, który potrafią sami zrobić. Zachęcam do tego, jesteśmy oszczędni, natomiast uważam, że to jest odpowiedzialność każdego z nas, ja na przykład też mogę sobie zrobić kanapkę i zjeść na takim jarmarku, nie muszę tego kupować w tej budce - powiedział.
"Paragony grozy" na jarmarku w Poznaniu. Trzy szaszłyki za 170 złotych
Jarmark Świąteczny w Poznaniu każdego roku przyciąga tłumy gości. Podczas wydarzenia można się najeść, napić oraz skorzystać z dodatkowych atrakcji - trzeba mieć jednak sporo pieniędzy, ponieważ ceny za niektóre smakołyki są astronomiczne. Ceny poszczególnych produktów prezentujemy na zdjęciach w poniższej galerii.
Źródło: Radio ZET/Radio Poznań
"Paragony grozy" na jarmarku w Poznaniu. Cena za szaszłyk zwala z nóg
- Plaga szczurów w centrum Poznania. "Jesteśmy bezradni"
- Sukces miejskiego programu in vitro. "Rozpoczęliśmy to po tym, jak rząd PiS wycofał refundację"
- Poznań rozkopany, remont przedłużony. "Oni fundują armagedon"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET