`

18-latek zniknął pod wodą na oczach świadków. Tragiczny finał poszukiwań we Wrocławiu

1 min. czytania
13.07.2026 08:57
Obserwuj nas na Google

18-latek nie żyje po tym, jak próbował przepłynąć staw we Wrocławiu. Do tragedii doszło w niedzielę wieczorem. Pomimo natychmiastowej reakcji służb życia chłopaka nie udało się uratować.

Akcja ratunkowa nad stawem we Wrocławiu
fot. Dolnośląskie WOPR

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegała akcja poszukiwawcza nad stawem we Wrocławiu.
  • Co wiemy o zdarzeniu z udziałem młodego mężczyzny.
  • Jakie służby wyjaśniają tragedię we Wrocławiu.

Tragedia we Wrocławiu

Do dramatu doszło w niedzielny wieczór przy ul. Królewieckiej we Wrocławiu. Jak poinformowało dolnośląskie WOPR, służby otrzymały zgłoszenie krótko przed godz. 19.

„Po dojeździe uzyskano informacje od zastępów PSP, które pierwsze dotarły na miejsce, o tym, że młody mężczyzna podczas przepływania na drugi brzeg stawu zniknął pod wodą”  - przekazało WOPR.

Redakcja poleca

Nie żyje 18-latek

Ratownicy WOPR niezwłocznie rozpoczęli akcję poszukiwawczą w miejscu, które zostało wskazane przez świadków zdarzenia. W poszukiwaniach wziął udział także profesjonalny nurek oraz użyto specjalistycznych sonarów.

Po dwóch godzinach służbom udało się odnaleźć nastolatka na dnie stawu. Pomimo podjętej próby reanimacji 18-latka jego życia nie udało się uratować. Zespół ratownictwa medycznego potwierdził zgon chłopaka. Sprawę wyjaśnia policja i prokuratura.

Źródło: Radio ZET/WOPR

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET