`

Dwie 16-latki zginęły w koszmarnym wypadku, 18-latek był pijany. Jest wyrok

2 min. czytania
14.07.2026 13:26
Obserwuj nas na Google

Sąd Rejonowy w Wejherowie skazał 18-letniego Michała G. na pięć lat więzienia i 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Nastolatek, który bez prawa jazdy i po spożyciu alkoholu prowadził samochód rodziców, doprowadził do tragicznego wypadku w gminie Choczewo. W zdarzeniu zginęły dwie 16-letnie pasażerki.

Sala sądowa
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co spowodowało tragiczny wypadek z udziałem Michała G.
  • Dlaczego sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego za niewiarygodne
  • Jakie okoliczności złagodziły karę dla Michała G.

Wyrok w sprawie głośnego wypadku. 5 lat więzienia dla 18-latka

5 lat pozbawienia wolności oraz 10 lat zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Taką karę Sąd Rejonowy w Wejcherowie wymierzył - 18-letniemu dziś - Michałowi G., który po alkoholu i bez prawa jazdy wsiadł za kierownicę samochodu swoich rodziców, zabierając ze sobą dwie koleżanki. Podróż skończyła się tragicznie, bo w gminie Choczewo na Pomorzu auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Obie 16-latki zginęły na miejscu. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. 

W uzasadnieniu swojej decyzji sędzia Natalia Kaźmierczak podkreśliła, że wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. - Sąd ustalając stan faktyczny, nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, co do tego, że przyczyną utraty panowania nad pojazdem był nagły skręt kierownicy wywołany zachowaniem jednej z ofiar - powiedziała. 

Co miało wpływ na decyzję sądu?

Sędzia zwróciła uwagę, że Michał G. w toku postępowania diametralnie zmieniał podawaną przez siebie wersję zdarzeń. Początkowo miał twierdzić, że pasażerka uderzyła głową w kierownicę, gdy schylała się po telefon. Na rozprawie powiedział z kolei, że dziewczyna uderzyła go w rękę, co spowodowało skręcenie kierownicy. 

Redakcja poleca

- Wyjaśnienia te sąd uznał za niekonsekwentne i wykrętne, stanowiące jedynie przejaw linii obrony oskarżonego, obliczonej na uniknięcie bądź złagodzenie odpowiedzialności karnej - powiedziała sędzia Natalia Kaźmierczak. 

Dodała, że na wysokość kary wpływ miały: Bardzo wysoki stopień szkodliwości społecznej czynu, umyślne i rażące naruszenie kilku zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, prowadzenie pojazdu bez uprawnień i w stanie po użyciu alkoholu. 

- Jako okoliczności łagodzące sąd potraktował młody wiek sprawcy, który czyn popełnił jako nieletni i związaną z tym konieczność wzmożenia wychowawczego oddziaływania kary, wyrażenie skruchy i dotychczasową niekaralność. W ocenie sądu wymierzona kara, choć nie może być uznawana za łagodną, uwzględnia fakt popełnienia przestępstwa przez osobę nieletnią - oceniła sędzia.

Prokuratura zadowolona z wyroku

Zdaniem obrońcy nastolatka Rafała Kulikowskiego, ta kara wydaje się być zbyt wysoka. - Pobieżna już analiza uzasadnienia ustnego wyroku wskazuje na to, że może on cechować się rażącą niewspółmiernością - powiedział. 

- Jesteśmy zadowoleni z tego wyroku, uważam, że sąd orzekł sprawiedliwie. Oskarżony dobrowolnie wsiadł do samochodu, podjął decyzję jak dorosły, zabrał do tego samochodu dwie osoby, wiedząc, że nie ma uprawnień do prowadzenia pojazdów. Dodatkowo przekroczył prędkość. Uważam, że w takim wypadku powinien ponieść karę jak osoba dorosła - odpowiada z kolei prokurator Agata Gonet-Kass.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET