20-latek chciał przemycić migrantów do Polski. "Kurier" wpadł podczas kontroli
20-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany przy granicy z Litwą. W samochodzie przewoził czterech migrantów bez dokumentów. Grozi mu nawet osiem lat więzienia. To efekt wzmożonych kontroli w Budzisku. Straż Graniczna zapowiada dalsze działania na wschodnim odcinku granicy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrzymania na granicy z Litwą.
- Kim byli migranci przewożeni przez kuriera.
- Jaka procedura spotka migrantów zatrzymanych na granicy.
- Jakie inne przypadki odnotowano przez funkcjonariuszy SG.
Kto został zatrzymany i co przewoził?
Jak poinformowała Katarzyna Zdanowicz z Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej, do zatrzymania doszło na granicy z Litwą: – Jak się okazało, kierowca, 20-letni obywatel Ukrainy, w swoim samochodzie przewoził czterech cudzoziemców, którzy nie posiadali dokumentów uprawniających ich do pobytu na terytorium naszego kraju. Było to trzech obywateli Somalii i jeden Etiopii – powiedziała w rozmowie z Radiem ZET.
Mężczyzna działał jako tzw. kurier, najpewniej za wynagrodzenie. Został zatrzymany i usłyszał zarzuty.
Skąd byli migranci i co ich teraz czeka?
Migranci okazali przepustki z ośrodka dla cudzoziemców na Łotwie. Na ich podstawie zostaną odesłani z powrotem w ramach procedury readmisji, czyli przekazania cudzoziemców z powrotem do kraju pierwszego wjazdu.
To kolejny przypadek, gdy obcokrajowcy próbują nielegalnie dostać się do Polski z państw bałtyckich.
Jakie inne przypadki odnotowano na granicy?
W ciągu ostatniej doby funkcjonariusze SG zatrzymali również obywatela Mali, który posługiwał się sfałszowanym chorwackim dokumentem tożsamości. Mężczyzna został zatrzymany, a jego sprawą zajmuje się prokuratura.
Źródło: Maciej Bąk/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET