`

235 tysięcy osób w Polsce dostanie wezwanie. Wojsko czeka także 50-60-latków

3 min. czytania
27.08.2025 11:15
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Obrony Narodowej opracowało projekt dotyczący kwalifikacji wojskowej w 2026 roku. Wiadomo, że wojsko wezwie 235 tys. osób, w tym nawet 50. i 60-latków.

Żołnierze i żołnierki
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/EAST NEWS

Kwalifikacja wojskowa 2026. MON zdradza projekt

Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o szczegółach przyszłorocznej kwalifikacji wojskowej. W ramach działań wezwania dostać ma około 235 tysięcy osób. Będą to nie tylko osoby młode, mające umiejętności przydatne w wojsku, ale również osoby w wieku 50-60 lat z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej. Wezwań spodziewać się mogą zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Wiadomo już także, kiedy rozpocznie się przyszłoroczna kwalifikacja wojskowa. Proces odbywać się będzie od 2 lutego do 30 kwietnia 2026. wszystkie osoby, które otrzymają wcześniej wezwanie, muszą stawić się na kwalifikacji, a nieuzasadnione niestawienie się będzie surowo karane.

Fot.

Kto dostanie wezwanie na komisję wojskową 2026?

W 2026 roku wezwania do stawienia się przed komisją wojskową mogą spodziewać się osoby z następujących grup:

  • mężczyźni urodzeni w 2007 roku,
  • mężczyźni z roczników 2002–2006, którzy nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności do służby wojskowej,
  • osoby, które w latach 2024–2025 zostały uznane za czasowo niezdolne do służby, jeśli okres niezdolności kończy się przed zakończeniem kwalifikacji w 2026 roku,
  • kobiety z roczników 1999–2007 mające wykształcenie lub kwalifikacje przydatne w wojsku – dotyczy to przede wszystkim absolwentek i studentek kierunków medycznych, weterynaryjnych, morskich czy lotniczych
  • kobiety wykonujące zawody istotne dla obronności, takie jak: psycholog, informatyk, diagnosta laboratoryjny
  • osoby pełnoletnie (od 18. roku życia), które zgłosiły się dobrowolnie do kwalifikacji
  • a także osoby z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej aż do końca roku kalendarzowego, w którym kończą 60 lat, jeśli nie mają przyznanej kategorii zdolności

Czy trzeba stawić się na kwalifikacji wojskowej i co grozi za niestawienie się?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami kwalifikacja wojskowa jest obowiązkowa, a niestawienie się jest obwarowane grzywną nawet do 5 tys. złotych, a nawet przymusowym doprowadzeniem przed komisję. Wezwania do stawienia się przed komisją wojskową doręczane są na minimum 7 dni przed wskazaną datą komisji, dlatego każda osoba, która takie wezwanie otrzyma i wie, że z różnych przyczyn nie będzie w stanie się pojawić, powinna zawiadomić o tym stosowny organ (wójta, burmistrza czy prezydenta miasta), który wyznaczy nowy termin.

Na czym polega kwalifikacja wojskowa?

Kwalifikacja wojskowa to procedura, której celem jest określenie, czy dana osoba ma zdolność do pełnienia służby wojskowej. Fakt ten, czyli otrzymanie kategorii A (pozostałych kategorii także — przyp. red.) zostaje wprowadzony do ewidencji i jeśli ktoś tę zdolność ma, wówczas może się liczyć — jeżeli będzie to konieczne — z poborem do wojska.

Fot.

Podczas badania można otrzymać jedną z czterech kategorii:

  • A — zdolność do służby wojskowej,
  • B — czasowa niezdolność do służby,
  • D — niezdolność do służby w czasie pokoju oraz
  • E — trwała i całkowita niezdolność do służby wojskowej.

Procedura polega m.in. na sprawdzeniu tożsamości osoby, a następnie określeniu jej zdolności fizycznej i psychicznej do służby wojskowej za pomocą badań. Następnie dokonywane jest wstępne przydzielenie do poszczególnych form obowiązku obrony. Zgromadzone dane są zewidencjonowane, a osoba, która się stawiła, otrzymuje zaświadczenie o stawieniu się do kwalifikacji wojskowej, uregulowanym stosunku do służby wojskowej oraz o orzeczonej zdolności do służby wojskowej. Na koniec nadawany jest także stopień wojskowego szeregowego, a osoba zostaje przeniesiona do pasywnej rezerwy. 

Źródło: Radio ZET/portal-mundurowy.pl/gazetaprawna.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET