`

25-letnia Paulina zginęła na oczach dzieci. Robert G. oskarżony o zabójstwo

2 min. czytania
03.08.2022 17:30
Obserwuj nas na Google

Zakończyło się śledztwo w sprawie zabójstwa 25-letniej Pauliny. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko jej partnerowi, 30-letniemu Robertowi G., który zadał kobiecie kilkanaście ciosów nożem.

25-letnia Paulina z dzieckiem
fot. Facebook

25-letnia Paulina została brutalnie zamordowana 12 września 2021 roku w swoim mieszkaniu w Gdańsku. Według ustaleń prokuratury mężczyzna, na oczach małych dzieci, zadał swojej partnerce kilkanaście ciosów nożami, powodując szereg ran kłutych i ciętych twarzy, szyi, przedramion, wskutek czego pokrzywdzona zmarła. 

- Jedna rana była bardzo głęboka, bo dochodząca do płuca. Ciosy były zadawane z ogromną siłą - mówił "Faktowi" niedługo po rozpoczęciu śledztwa prokurator Mariusz Duszyński. Natomiast “Super Express” dowiedział się od jednej z sąsiadek, że dzieci siedziały w domu przy ciele matki. - Podobno te dzieci, jak już (Paulina — przyp. red.) leżała zabita, siedziały koło niej przytulone - powiedziała "Super Expressowi" sąsiadka pary.

Redakcja poleca

25-letnia Paulina z Gdańska brutalnie zamordowana

Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, Robert G. stał przed domem w samej bieliźnie, zakrwawiony. Prokuratura Rejonowa w Gdańsku skierowała do Sądu Okręgowego akt oskarżenia przeciwko Robertowi G. Mężczyźnie postawiono zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem swojej partnerki 25-letniej Pauliny. 
 
- W toku przeprowadzonego śledztwa ustalono, że pomiędzy Robertem G. a jego partnerką Pauliną wielokrotnie dochodziło do kłótni na tle finansowym - przekazał Duszyński. Paulina miała też pretensje do Roberta G., że zażywa narkotyki i nadużywa alkoholu. Para kłóciła się również o sprawowanie opieki nad dziećmi.

Robert G. oskarżony

Jak podkreślił prokurator, w toku prowadzonego postępowania Robert G. został poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej w warunkach oddziału szpitalnego. - W wydanej opinii biegli psychiatrzy wskazali, że oskarżony w chwili czynu miał w pełni zachowaną zdolność zrozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem - poinformował prokurator. 
 
Mężczyzna siedzi w tymczasowym areszcie. Grozi mu kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 12 lat, kara 25 lat więzienia albo dożywocia.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

 
RadioZET.pl/PAP - Piotr Mirowicz/"Fakt"/"Super Express"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET