31-latek zmarł podczas policyjnej interwencji. Prokuratura podjęła decyzję
Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie śmierci 31-letniego mężczyzny podczas interwencji policji w mieszkaniu w Inowrocławiu. Śledczy nie dopatrzyli się nieprawidłowości w działaniach policjantów. - Przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa przy nadużyciu środków odurzających - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl prok. Adrianna Bojarska-Majchrzak, szefowa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała interwencja policji w Inowrocławiu.
- Dlaczego prokuratura umorzyła sprawę śmierci 31-latka.
- Co było przyczyną śmierci mężczyzny podczas interwencji.
Inowrocław. 31-latek zmarł podczas interwencji policji
Do śmierci mężczyzny doszło 2 października ubiegłego roku. Przed godz. 3:00 w nocy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące zakłócania ciszy nocnej w jednym z mieszkań w Inowrocławiu. 31-latek miał m.in. wyrzucać przedmioty ze swojego mieszkania na klatkę schodową. Gdy na miejsce dotarli funkcjonariusze, mężczyzna był pobudzony. Zachowywał się agresywnie i nie reagował na polecenia. Wezwano dodatkowy patrol i karetkę pogotowia. Policjanci użyli siły i zakuli 31-latka w kajdanki. Po chwili zaczął mieć problemy z oddychaniem.
Pomimo resuscytacji 31-latek zmarł. Dokładnie pół roku temu - 3 października - postępowanie wszczęte przez prokuraturę w Inowrocławiu zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ. Chciano w ten sposób zachować bezstronność w ocenie dowodów. Jednym z nich były nagrania z kamer nasobnych, dzięki którym cała interwencja policji została zarejestrowana. Jak udało nam się dowiedzieć, śledczy oficjalnie zamknęli sprawę.
Prokuratura umorzyła śledztwo
- Sprawa została zakończona. 18 marca postępowanie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego - powiedziała w rozmowie z portalem RadioZET.pl szefowa Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ prok. Adrianna Bojarska-Majchrzak. W toku śledztwa potwierdzono, że policjanci nie doprowadzili do śmierci 31-latka.
- Prokurator w zebranym materiale nie dopatrzyła się, aby policjanci przyczynili się do nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego. Po przeprowadzonej ocenie materiału dowodowego stwierdzono, że interwencja została przeprowadzona w sposób prawidłowy - przekazała nam szefowa bydgoskiej prokuratury. - Przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa przy nadużyciu środków odurzających. Dalsze badania toksykologiczne i histopatologiczne nie zmieniły w tym zakresie oceny uzyskanej w wyniku przeprowadzonej sekcji zwłok - dodała prok. Bojarska-Majchrzak.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET