4-latek wypadł z okna na Dolnym Śląsku. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR
W czwartek w Nowej Rudzie (woj. dolnośląskiego) doszło do poważnego wypadku. 4-letnie dziecko wypadło z okna. Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Sprawę wyjaśni prokuratura.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku z udziałem 4-letniego chłopca w Nowej Rudzie.
- Co ustaliła policja na temat obecności dziecka w mieszkaniu podczas wypadku.
- Dlaczego matka dziecka była poza mieszkaniem w chwili wypadku.
Wypadek w Nowej Rudzie. 4-letni chłopiec wypadł z okna
W czwartek (8 stycznia) wczesnym popołudniem w Nowej Rudzie na Dolnym Śląsku doszło do poważnego wypadku. Czteroletni chłopiec wypadł z okna budynku wielorodzinnego. Na miejsce natychmiast skierowano służby. - Zostaliśmy poinformowani, że w Nowej Rudzie na ul. Demokratów czteroletnie dziecko wypadło z okna budynku wielorodzinnego. Funkcjonariusze niezwłocznie pojechali na miejsce i zabezpieczyli teren - powiedziała podinsp. Wioletta Martuszewska z Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".
Na miejsce skierowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym chłopiec z obrażeniami został przetransportowany do szpitala we Wrocławiu. Policja ustaliła, że gdy doszło do wypadku, dziecko przebywało samo w mieszkaniu. Jego matka była trzeźwa.
Kobieta miała na chwilę wyjść do pobliskich budynków gospodarczych. Lokal znajduje się na pierwszym piętrze. Radio Wrocław poinformowało, że dziecko jest w dobrym stanie, ma uraz nogi. Trwają czynności pod nadzorem prokuratora. Mają na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET