4-latka przez 10 dni walczyła o życie po wstrząsającym wypadku. Napłynęły tragiczne wieści
Nie żyje 4-letnia dziewczynka, która po wypadku, do którego doszło 9 sierpnia na Mazowszu, w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Autem kierowała jej matka, która prowadziła bez prawa jazdy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się 9 sierpnia w miejscowości Dąbrówka koło Nowego Dworu Mazowieckiego.
- Dlaczego matka prowadząca samochód usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku.
- Jakie konsekwencje grożą matce za prowadzenie pojazdu bez uprawnień.
- Jakie były ustalenia policji dotyczące trzeźwości kierującej w momencie wypadku.
4-latka zginęła w wypadku. Matka nie miała prawa jazdy
Do wypadku doszło 9 sierpnia w miejscowości Dąbrówka koło Nowego Dworu Mazowieckiego. 23-letnia kierująca wjechała samochodem w drzewo. Podróżowała w momencie zdarzenia razem z 4-letnią córką. Dziecko odniosło bardzo poważne obrażenia i w ciężkim stanie zostało przetransportowane śmigłowcem LPR do szpitala.
Po 10 dniach walki o życie w szpitalu policja przekazała w środę 19 sierpnia tragiczne informacje. Życia 4-latki nie udało się uratować. Potwierdziła to w rozmowie z tvn24.pl aspirant sztabowy Katarzyna Trąbińska z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.
Wiadomo, że w momencie wypadku 23-letnia matka była trzeźwa, ale policjanci ustalili, że nie miała uprawnień do kierowania pojazdami. W wypadku nie odniosła żadnych obrażeń.
Kobieta została przesłuchana w charakterze podejrzanej i usłyszała zarzut dotyczący nieumyślnego spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Grozi jej od sześciu miesięcy do 8 lat więzienia.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET