`

44-latek molestował dziewczynkę w autobusie. "Mógł mieć związek z innymi zdarzeniami"

2 min. czytania
27.11.2025 15:21
Obserwuj nas na Google

44-latek usłyszał zarzut seksualnego molestowania dziewczynki poniżej 15. roku życia. Do zdarzenia doszło w autobusie miejskim w Rzeszowie. Mężczyzna przyznał się do czynu i decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski.

Policja (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Adam Burakowski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kroki podjęła prokuratura po zgłoszeniu matki dziewczynki.
  • Dlaczego policja zatrzymała 44-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego.
  • Co wskazuje na związek podejrzanego z innymi podobnymi zdarzeniami.
  • Jakie konsekwencje prawne grożą mężczyźnie za zarzucany czyn.

Rzeszów. 44-latek molestował dziewczynkę w autobusie

Jak poinformował prok. Krzysztof Ciechanowski, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożyła matka dziewczynki. Do zdarzenia doszło 7 listopada br. w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w Rzeszowie. Śledztwo w sprawie przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wszczęła Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów.

- W toku postępowania policjanci z Komisariatu Policji przy ul. Rejtana w Rzeszowie ustalili i zatrzymali 44-letniego mieszkańca pow. rzeszowskiego, który na podstawie zgromadzonych dowodów, w tym zapisu monitoringu, został wytypowany jako osoba podejrzewana o dokonanie innej czynności seksualnej wobec małoletniej - przekazał prok. Ciechanowski.

Mężczyzna został zatrzymany 9 listopada i doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut dopuszczenia się wobec małoletniej poniżej 15 lat innej czynności seksualnej. 44-latek przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.

"Podejrzany może mieć związek z innymi podobnymi zdarzeniami"

- Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje także, że podejrzany może mieć związek z innymi podobnymi zdarzeniami, o których informowano w lokalnych mediach społecznościowych - poinformował rzecznik rzeszowskiej prokuratury okręgowej. Dodał, że dotychczas żadna z pokrzywdzonych nie złożyła stosownego zawiadomienia.

Redakcja poleca

- Prokuratura zwraca się z apelem do wszystkich kobiet, które w ostatnich miesiącach mogły paść ofiarą podobnych zdarzeń, o kontakt z Komisariatem Policji przy ul. Rejtana lub bezpośrednio z Prokuraturą Rejonową dla miasta Rzeszów, celem przekazania informacji istotnych dla toczącego się śledztwa - zaapelował prok. Ciechanowski.

Nieoficjalnie: mężczyzna był karany w przeszłości za podobne czyny

Przekazał też, że na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec podejrzanego areszt na trzy miesiące. Za zarzucany mężczyźnie czyn grozi od 2 do 15 lat więzienia.

Prokurator zastrzegł jednocześnie, że ze względu na dobro prowadzonego postępowania oraz dobro pokrzywdzonej i jej rodziny, nie będzie na razie udzielać szczegółowych informacji w tej sprawie.

Jak się nieoficjalnie dowiedziała PAP ze źródeł zbliżonych do śledztwa, mężczyzna w przeszłości był karany za podobne czyny. Teraz działał w warunkach recydywy, co może skutkować podwyższeniem mu wymierzonej przez sąd kary o połowę górnej granicy, czyli nawet do 22,5 roku więzienia.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET