`

48-latka straciła 100 tys. zł. Policja wskazuje kluczowy błąd

3 min. czytania
05.09.2024 15:08
Obserwuj nas na Google

Dużo mówi się o tym, by nie ufać osobom poznanym w sieci za pośrednictwem czatów, mediów społecznościowych oraz portali randkowych. Nieznajomi nie zawsze mają bowiem dobre intencje. Przekonała się o tym 48-letnia mieszkanka powiatu puławskiego. Kobieta padła ofiarą oszusta internetowego i straciła oszczędności. Sprawę skomentowała policja.

kobieta w średnim wieku załamana
fot. shutterstock / zdj. ilustracyjne

Myślała, że odnalazła miłość. Została oszukana metodą „na żołnierza”

Oszuści w ostatnim czasie są wyjątkowo aktywni. Działają, wykorzystując najróżniejsze metody – dlatego warto uważać. Policja co jakiś czas apeluje do internautów, by ci nie ufali bezgranicznie osobom poznanym poprzez komunikatory internetowe, czaty, media społecznościowe, czy też aplikacje randkowe. Nigdy nie mamy bowiem pewności, czy po drugiej stronie rzeczywiście jest ktoś mający dobre intencje. Niestety w sieci czyha na użytkowników również mnóstwo niebezpieczeństw.

O tym, że nadmierne zaufanie, w niektórych sytuacjach się nie opłaca, przekonała się 48-letnia mieszkanka powiatu puławskiego. Kobieta padła ofiarą oszusta internetowego i straciła oszczędności – dokładnie 100 tys. złotych. Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie postanowili opisać jej historię ku przestrodze. Kobieta została oszukana metodą „na żołnierza”. „Pisząc pięknie o miłości, Thomas twierdził, że przechodzi na emeryturę i chce ją spędzić w Polsce, u boku 48-latki. Zauroczona kobieta uwierzyła i wpłacała kolejne pieniądze na niezbędne opłaty” – wyjaśniła policja.

Miał dostać 3 mln dolarów. Okazał się oszustem

48-latka poznała oszusta poprzez media społecznościowe. Mężczyzna przedstawił się jako amerykański żołnierz, czym wzbudził zainteresowanie mieszkanki powiatu puławskiego. Kobieta postanowiła podjąć z nim konwersację. Wymiana wiadomości trwała jakiś czas. Rzekomy żołnierz zaznaczył, że niedługo przechodzi na emeryturę i planuje przeprowadzić się do Polski. Miał też za swoje zasługi otrzymać 3 mln dolarów. Zaznaczył, że chce kupić dom w Polsce i zaproponował zauroczonej 48-letniej internautce, by zamieszkała z nim. Był bardzo romantyczny.

Oszust zaznaczył, że przed przyjazdem do Polski będzie potrzebował pomocy finansowej. „48-latka nie wahając się, wykonała przelew na wskazane przez niego konto. Pieniądze miały być przeznaczone na opłaty związane z emeryturą oraz procedurami związanymi z przeprowadzką do Polski” – wyjaśniła policja w komunikacie. Po otrzymaniu środków, na których mu zależało, urwał kontakt z kobietą.

Redakcja poleca

Policja apeluje do internautów. „Należy być ostrożnym”

Policja w komunikacie zaapelowała do internautów – zwłaszcza tych, którzy mają nadzieję znaleźć przy pomocy dostępnych możliwości online miłość. Funkcjonariusze polecili, by korespondując z nieznajomymi osobami, zachować ostrożność. „Oszustwo »na żołnierza« jest jednym z najnowszych form tego procederu. Zawierając nowe znajomości, zawsze należy być ostrożnym, zwłaszcza gdy osoba, którą dopiero poznaliśmy lub znamy tylko przez Internet, oczekuje od nas przekazania pieniędzy” – dodali.

Redakcja poleca

Policja podkreśliła także, że oszustów najczęściej można rozpoznać, ponieważ działają według pewnych schematów. Jakich? „Aby nie stać się ich ofiarą, warto spróbować zidentyfikować osobę, która chce nawiązać z nami kontakt. Osoby takie:

- przeważnie bardzo kaleczą język angielski, piszą i czytają przez translatory, unikają rozmów telefonicznych;
- przedstawiając historię swojego życia, wspominają o ciężkim, sierocym dzieciństwie;
- często piszą, że samotnie wychowują syna/córkę, które przebywają w zagranicznej szkole, gdy ojciec jest na misji, przedstawiają się jako wdowcy;
- niejasno opisują miejsce, z którego pochodzą, aby uniknąć identyfikacji w sytuacji, gdyby osoba, do której piszą już tam była”.

Policja zaznacza też, że oszuści zazwyczaj zapewniają ofiary o swojej bezgranicznej miłości w sposób niezwykle wylewny i romantyczny, a ich profile w mediach społecznościowych są niepełne, wybrakowane – brakuje na nich zdjęć z rodziną i znajomymi, informacji o edukacji, miejscu pracy, miejscowości, z której pochodzą.

Źródło: Radio ZET/portal polskiej Policji

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET