5-latek zginął pod kołami tramwaju. Nowe, wstrząsające fakty na temat tragedii
W Gdańsku na pętli Łostowice-Świętokrzyska 5-letni chłopczyk został potrącony przez tramwaj. Zginął na miejscu. Jego 47-letnia matka z ciężkimi obrażeniami została przetransportowana do szpitala. "Z relacji świadków wynika, że dziecko miało na uszach słuchawki. Motorniczy ponoć sygnalizował mocno, że nadjeżdża" - podaje "Fakt".
Śmiertelny wypadek w Gdańsku
47-letnia kobieta weszła wraz ze swoim 5-letnim synem na tzw. przejście sugerowane (nieoznakowane, dostosowane technicznie miejsce umożliwiające przekraczanie jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przez pieszych, niebędące przejściem dla pieszych - za Prawo o ruchu drogowym - red.) na pętli Łostowice-Świętokrzyska w Gdańsku. Zostali potrąceni przez tramwaj. Do tragedii doszło w piątek.
Chłopiec zginął na miejscu, a przytomną kobietę z ciężkimi obrażeniami zabrano do szpitala. "Świadkowie mówili o tym, że malec miał na uszach słuchawki i był wpatrzony w telefon. Ani on, ani jego matka mieli nie reagować na sygnały wydawane przez motorniczego" - informuje "Fakt".
Rodzina dotknięta tragedią pochodzi z Łodzi
- Około godz. 17.00 policjanci odebrali zgłoszenie o śmiertelnym w skutkach wypadku drogowym, do którego doszło na pętli autobusowi tramwajowej Świętokrzyska. Funkcjonariusze ruchu drogowego pod nadzorem prokuratora pracowali na miejscu zdarzenia do późnych godzin nocnych. Wstępnie ustalili, że tramwaj linii 6. potrącił kobietę z dzieckiem, która wtargnęła na przejście sugerowane - mówi w rozmowie z "Faktem" podinspektor Magdalena Ciska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Motorniczy był trzeźwy. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu i ustaliła świadków zdarzenia. Według informacji policji matka i jej syn pochodzą z Łodzi.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET