`

6-latek zginął wraz z ojcem. Nowe fakty po tragedii w Sieronowicach

2 min. czytania
12.02.2025 14:52
Obserwuj nas na Google

Trzy osoby, w tym 6-letni chłopiec i jego ojciec, zginęły w wypadku drogowym w Sieroniowicach (woj. opolskie). Doszło tam do zderzenia samochodów. W mediach pojawiły się nowe informacje na temat tragedii, wiadomo również, co z kierowcą, który miał spowodować tragedię.

Wypadek
fot. Damian Klamka/East News, KP PSP Strzelce Opolskie
  • Trzy osoby, w tym 6-letni chłopiec i jego ojciec, zginęły w wypadku drogowym w Sieroniowicach (woj. opolskie)
  • Doszło tam do zderzenia samochodów, a wszystko zaczęło się od manewru wyprzedzania ciężarówki
  • W mediach pojawiły się nowe informacje na temat tragedii, wiadomo również, co z kierowcą, który miał spowodować tragedię

Sieroniowice. Trzy osoby, w tym 6-latek, zginęły w wypadku

Do wypadku doszło we wtorek w Sieroniowicach (woj. opolskie). Kierowca hondy wyprzedzał ciężarówkę i chciał wykonać podobny manewr w przypadku osobowego seata. Z naprzeciwka nadjeżdżało jednak infiniti, przez co honda chciała wrócić na swój pas ruchu. Prawdopodobnie było już na to za późno i uderzyła w seata. Siła uderzenia była tak duża, że ten ostatni pojazd zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z infiniti.

Zginęły trzy osoby - 30-letnia kobieta kierują infiniti oraz 41-letni mężczyzna i jego 6-letni syn, którzy podróżowali seatem. Jak relacjonował "Super Express", uczestników zdarzenia, jako jedna z pierwszych osób, ratował strażak ochotnik, który przejeżdżał tamtędy ciężarówką, ale inną niż ta, którą wyprzedzała honda.

- Następnie dojechali zadysponowani na miejsce strażacy i służby medyczne, udzielając wszystkim kwalifikowanej pierwszej pomocy - powiedział w rozmowie z "SE" st. bryg. mgr Piotr Zdziechowski, rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzelcach Opolskich.Sprawą wypadku zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Strzelcach Opolskich. Dokładne okoliczności tragedii mają ustalić specjalnie powołani do tego biegli.

Redakcja poleca

Zatrzymano również 27-letniego kierowcę hondy, który - podobnie jak prowadzący tira - nie odniósł żadnych obrażeń. - Został przebadany na miejscu zdarzenia alkomatem - był trzeźwy - ale dodatkowo pobrano od niego krew do badań na obecność środków odurzających. Gromadzony materiał dowodowy zdecyduje, jakie będą jego dalsze losy, tj. jakie czynności będziemy z nim wykonywać - przekazała "Super Expressowi" mł. asp. Marta Białek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Źródło: Radio ZET/"Super Express"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET