7-latek topił się przez kilka minut i nikt nie zauważył. Chłopiec jest w stanie krytycznym

2 min. czytania
28.07.2026 12:17
Obserwuj nas na Google

7-letni chłopiec tonął na basenie w aquaparku. Przez kilka minut nikt niczego nie zauważył. Jak podaje Wirtualna Polska, chłopiec jest w stanie krytycznym, a sprawą zajęła się prokuratura.

Basen
fot. Tomasz Kawka/East News (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do incydentu z 7-latkiem w aquaparku w Łodzi.
  • Dlaczego nikt nie zauważył tonącego dziecka przez 9 minut.
  • Co ujawnia monitoring z aquaparku o czasie tonięcia chłopca.

Łódź. 7-latek tonął w aquaparku

Do zdarzenia doszło w poniedziałek w aquaparku Fala w Łodzi podczas wakacyjnego kursu pływania, organizowanego przez zewnętrzną firmę. Wirtualna Polska, powołując się na łódzką prokuraturę, podaje, że grupa składała się z 12 dzieci, którymi zajmowały się instruktorka pływania, koordynatorka oraz praktykantka. Dopiero przypadkowy świadek zauważył, że jedno z dzieci leży nieprzytomne na dnie basenu.

Reanimacja 7-latka trwała blisko pół godziny. Ostatecznie udało się utrzymać go przy życiu. Trafił do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Łodzi przekazała w rozmowie z WP, że obecnie chłopiec jest w stanie krytycznym. Według portalu dziecko przez trzy minuty pojawiało się i znikało pod powierzchnią wody, a przez kolejnych sześć minut było całkowicie zanurzone. Czas udało się ustalić dzięki nagraniom z monitoringu.

Redakcja poleca

Prokuratura bada sprawę

7-latek tonął więc łącznie przez dziewięć minut i nikt niczego nie zauważył. - Miejsce było widoczne ze stanowisk dwóch ratowników - powiedział WP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Paweł Jasiak. Wszczęto śledztwo dotyczące narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia, jeszcze w poniedziałek rozpoczęto przesłuchania świadków. Aquapark w oświadczeniu stwierdził, że opiekę nad dziećmi sprawowała zewnętrzna firma.

- Jest kilka etapów tonięcia, od zachłyśnięcia się wodą po końcowy etap śmierci mózgowej. Cały proces trwa około sześć minut i jest uwarunkowany wieloma czynnikami - wiekiem, umiejętnościami pływania, głębokością czy temperaturą wody - powiedział WP ratownik medyczny z Warszawy, który sam był wieloletnim pracownikiem aquaparku. Jak dodał, po 4 minutach zachodzące zmiany są nieodwracalne.

Źródło: Radio ZET / Wirtualna Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET