7-latek utonął w aquaparku, nikt nie zauważył tragedii. Adwokat zabrał głos
Prokuratura zaostrza kwalifikację śledztwa po tragedii w Aquaparku Fala w Łodzi. Po śmierci mózgu 7-letniego chłopca, który przez sześć minut znajdował się pod wodą, śledczy badają odpowiedzialność ratowników, organizatorów zajęć oraz innych osób obecnych na miejscu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie ustalenia mogą wpłynąć na odpowiedzialność ratowników.
- Dlaczego prokuratura zmienia kwalifikację śledztwa na nieumyślne spowodowanie śmierci.
- Kto może ponieść konsekwencje za brak reakcji na wypadek w aquaparku.
- Jakie nieprawidłowości wykazała kontrola Kuratorium Oświaty.
Śledztwo w sprawie śmierci 7-latka w łódzkim aquaparku
Prokuratura prowadzi śledztwo w łódzkim Aquaparku Fala, gdzie doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Topił się tam 7-letni chłopiec, dziecko spędziło pod wodą w sumie sześć minut. Niestety, po dwóch tygodniach walki o jego życie, lekarze stwierdzili w środę śmierć mózgu.
Do tej pory śledztwo było prowadzone pod kątem spowodowania zagrożenia dla życia i zdrowia. Po smutnej informacji ze środy, prokuratura chce zmienić jego kwalifikację na nieumyślne spowodowanie śmierci.
Kto może ponieść konsekwencje?
Śledczy twierdzą, że co najmniej dwóch ratowników znajdowało się w miejscach, z których mogli zauważyć tonącego chłopca. Zdaniem adwokata, mecenasa Piotra Paduszyńskiego, ustalenia w tej sprawie będą kluczowe dla dalszego postępowania.
- Dokonując analizy odpowiedzialności prawnej w kontekście wypadku na Fali, powstaje problem odpowiedzialności karnej ratowników. Jeżeli tylko widzieli miejsce spławikowania chłopca, który najpierw przez ponad dwie minuty próbował się ratować, powinni byli zareagować. Jeżeli widzieli miejsce, gdzie chłopiec leżał na dnie basenu, powinni zareagować - mówi.
I dodaje: - Jeżeli nie zareagowali, ponosząc odpowiedzialność osoby zobowiązanej do działania, do dbania o ludzkie życie, ponoszą odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną. Jeżeli ich usytułowanie na terenie basenu było takie, że tych miejsc nie widzieli, to taką samą odpowiedzialność poniesie organizator opieki w zakresie ratownictwa wodnego, bo to jego zadaniem było ustawić miejsca przebywania ratowników tak, aby widzieli podobne sytuacje.
Nieudzielenie pomocy
Adwokat zaznacza jednak, że to nie koniec listy osób, które mogą w tej sprawie ponieść odpowiedzialność. - W sposób oczywisty ponoszą ją pracownicy firmy, która organizowała kurs, czy też półkolonie pływackie - ocenia.
Zwraca też uwagę, że odpowiedzialność mogą ponieść osoby, które widziały dziecko, a jednak nie udzieliły mu pomocy. - Osoba będąca na miejscu, widząca topiące się dziecko, która nie wskoczyła, żeby podnieść je z dna, może odpowiedzieć za nieudzielenie pomocy - mówi.
Kuratorium przeprowadziło kontrolę. Doszło do nieprawidłowości
Kontrolę po wypadku przeprowadziło też łódzkie Kuratorium Oświaty. W ich ocenie doszło do nieprawidłowości w zakresie organizacji kursów. - W naszej opinii organizowane kursy noszą znamiona wypoczynku - informuje łódzki wicekurator oświaty Jarosław Krajewski.
- Taki wypoczynek powinien zostać zgłoszony do bazy MEN. Nie zostało to uczynione, w związku z czym sporządziliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia wykroczenia, które zostało skierowane do odpowiednich organów - dodaje.
Miasto zleciło kontrolę. Aquapark zapowiada zmiany
Sam Aquapark Fala zapowiada wprowadzenie zmian, które mają zapobiec podobnym tragediom w przyszłości. Ma tam powstać system wykorzystujący sztczną inteligencję, której algorytmy będą wychwytywać krytyczne wypadki.
Jako że Aquapark Fala w Łodzi należy do samorządu, miasto zleciło osobną kontrolę procedur bezpieczeństwa w obiekcie. - Taki wypadek nigdy nie powinien się wydarzyć. Pani prezydent zleciła kontrolę w naszym aquapraku. Prezes spółki został też zobwiązany do poszukuwania rozwiązań nowoczesnych systemów detekcji, które automatycznie pozwolą wychwycić krytycze przypadki. Pieniądze w tym przypadku nie grają żadnej roli, bo bezpieczeństwo jest najważniejsze. Takie rozwiązania istnieją i wdrożymy je w możliwie najkrótszym czasie - mówi Marcin Masłowski z łódzkiego Aquaparku Fala
Źródło: Radio ZET
Marcin Masłowski z łódzkiego Aquaparku Fala
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET