7-latek zakrztusił się żelkami. Nowe informacje ws. tragedii w Ursusie
7-latek, jedząc żelki, prawdopodobnie zasnął mając je w buzi, i się nimi zadławił - wynika z najnowszych ustaleń w sprawie śmierci dziecka w Warszawie. Ratownicy medyczni pilnie apelują do rodziców. - Ułamek sekundy może doprowadzić do tragedii - powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Krzysztofem Grządzielskim Piotr Owczarski z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do nieszczęśliwego wypadku.
- O co apelują ratownicy medyczni.
- Co o zdarzeniu mówili ratownicy.
Warszawa. 7-latek zakrztusił się żelkami
Do tragedii doszło po godzinie 7 w poniedziałek przy ulicy Chełmońskiego w Ursusie. Poinformowała o nim w serwisie X Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego "Meditrans" w Warszawie. "Po godz. 7 na Ursusie 7-latek prawdopodobnie zachłysnął się żelkami" - przekazała.
Ratowników na miejsce wezwali rodzice dziecka, którzy rano znaleźli nieprzytomnego chłopca. Ratownicy przez ponad godzinę próbowali reanimować dziecko, niestety bezskutecznie. Lekarz stwierdził zgon dziecka.
Wtedy mogło dojść do tragedii
Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że śmierć dziecka była nieszczęśliwym wypadkiem. 7-latek wstał w nocy lub nad ranem i wziął paczkę żelek. Prawdopodobnie żując je, zasnął i zakrztusił się nimi. - Doszło do zatrzymania krążenia - poinformował w rozmowie z Radiem ZET Piotr Owczarski z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie.
Ratownicy medyczni apelują, aby rodzice sprawdzali, czy dzieci przed snem nie mają ze sobą jedzenia. - Apelujemy do rodziców, żeby sprawdzać wszystkie przestrzenie w pokoju dziecka, np. pod łóżkiem czy pod poduszką, czy dzieci nie chowają tam jakichś przekąsek. Te wszystkie słodycze, które mogą doprowadzić do zakrztuszenia, należy na wieczór dzieciom pozabierać i pochować w miejscach niedostępnych. Ułamek sekundy może doprowadzić do tragedii - podkreśla Owczarski.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET