Ewakuacje w biurach PO. Policja: to fałszywy alarm
Policja sprawdziła informacje o możliwych bombach w biurach poselskich PO i – jak podała – alarmy okazały się fałszywe. Budynki zostały ewakuowane i przeszukane przez pirotechników. Funkcjonariusze przekazali, że nie było prawdziwego zagrożenia.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Maile o treści: „Dzisiaj siedziba waszej kłamliwej partii wyleci w powietrze, płońcie ogniem piekielnym. Bomba cyka...” dotarły do ośmiu biur regionalnych PO w całym kraju. Poinformował o nich na Twitterze m.in. dyrektor biura krajowego PO Piotr Borys.
Jak przekazał po południu nadkom. Andrzej Browarek z Komendy Głównej Policji, po sprawdzeniu pomieszczeń okazało się, że nie było zagrożenia.
Szef MSWiA Joachim Brudziński zapewnił, że „przestępcy nie pozostaną anonimowi”. „Fałszywe alarmy, także w cyberprzestrzeni, to problem współczesnego świata” – napisał na Twitterze minister Brudziński.
Maile o bombie w ośmiu biurach PO
Wiadomości zatytułowane „Gińcie świnie” na skrzynki mailowe PO wpłynęły około 10:00.
W biurze podlaskiej Platformy ewakuowano wszystkich pracowników. W Lublinie ewakuację zarządzono też w sąsiadującej z siedzibą PO kamienicy.
– Użyty został pies szkolony do wykrywania materiałów wybuchowych, nie znaleziono żadnych niebezpiecznych materiałów. […] Akcja została zakończona – powiedziała Anna Kamola z KWP w Lublinie.
Pies tropiący pojawił się też w siedzibie w Szczecinie.
– Po sprawdzeniu pomieszczeń okazało się, że nie było w nich materiałów wybuchowych – przekazała Ewelina Sierzchuła ze szczecińskiej policji.
Policjanci i pirotechnicy pracowali też w biurach PO w Łodzi, Krakowie, Katowicach, Wrocławiu i Poznaniu.
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET