Aleksandra Wojtyczka zmarła w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia. Smutne informacje przekazało Siemianowickie Centrum Kultury na Facebooku. "Z bólem informujemy, że w nocy z soboty na niedzielę po walce z chorobą zmarła Ola Wojtyczka – nasza przyjaciółka i koleżanka z pracy" - czytamy.
Aleksandra Wojtyczka nie żyje. Pracowała w SCK i dziale realizacji TVP
Przez wiele lat pracowała w dziale realizacji katowickiego ośrodka TVP. Następnie swoją drogę zawodową związała z Siemianowickim Centrum Kultury.
"Kochała rękodzieło, kwiaty, a przede wszystkim kontakt z ludźmi: zwłaszcza taki, który dawał fantastyczne efekty w postaci integracji międzyludzkiej i spajania więzi. Te pasje wykorzystywała w pracy – dlatego wielu z Was miało zapewne szczęście poznać Olę przy okazji różnego typu działań warsztatowych czy animacyjnych, a także kiermaszów lub zajęć pracowni H2O i pracowni Okienko" - napisali jej koledzy z pracy na profilu SCK.
Trzy lata temu Aleksandrę dosięgnęła ogromna tragedia. Tragicznie zmarł jej ukochany mąż. "Od tego czasu Ola podjęła trudną walkę o powrót do życia przynajmniej częściowo normalnego i znośnego" - relacjonowali jej współpracownicy.
Gdy wybuchła wojna w Ukrainie, zaangażowała się w pomoc dla dzieci. "Być może najlepiej z nas rozumiała, jak to jest szukać odrobiny radości w najmroczniejszym czasie" - czytamy.
Przyjaciele Oli zaznaczają, że mimo przeciwności losu często zdobywała się na uśmiech. Tak wspominali jej poczucie humoru: "Żart zresztą miała nieprzeciętnie wyostrzony. [...] Niektóre z jej powiedzonek i trafnych określeń na stałe wpisały się w wewnętrzny żargon naszej instytucji".
Aleksandra Wojtyczka przegrała walkę z chorobą. "Chociaż wiemy, co się stało, wciąż jeszcze niezupełnie wierzymy. Olu, będziemy bardzo tęsknić. Żegnaj, pozdrów Piotra" - dodano we wpisie na Facebooku SCK.
Pogrzeb Aleksandry Wojtyczki odbędzie się w piątek, 5 sierpnia o godzinie 9.45 w Kościele Świętego Michała Archanioła w Michałkowicach.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET